YouTu­be zapew­nia, że wró­ci do wyko­rzy­sty­wa­nia więk­szej licz­by ludz­kich cen­zo­rów do pil­no­wa­nia zasad wypo­wie­dzi na swo­jej plat­for­mie w związ­ku ze skar­ga­mi na  zbyt rygo­ry­stycz­ne cen­zu­ro­wa­nie wyni­ka­ją­ce z automatyzacji.

Oświad­cze­nie nastą­pi­ło po tym, jak YouTu­be przy­znał się do usu­nię­cia „rekor­do­wej licz­by fil­mów, w cią­gu jed­ne­go kwartału ”.

Od kwiet­nia do czerw­ca pra­wie 11 milio­nów fil­mów zosta­ło usu­nię­tych za pomo­cą auto­ma­tycz­ne­go cen­zu­ro­wa­nia —  dwu­krot­nie wię­cej niż w poprzed­nim kwar­ta­le, po tym, jak YouTu­be dał swo­je­mu sys­te­mo­wi ucze­nia maszy­no­we­go więk­szą auto­no­mię w zakre­sie cenzury.

 

W maju YouTu­be „potwier­dził ” — jak poda­je The Ver­ge — że komen­ta­rze zawie­ra­ją­ce „nie­któ­re chiń­skie fra­zy zwią­za­ne z kry­ty­ką” Komu­ni­stycz­nej Par­tii Chin (KPCh) są auto­ma­tycz­nie usu­wa­ne. Podob­no to samo dzia­ło się z komen­ta­rza­mi kry­tycz­ny­mi wobec pro­te­stów Black Lives Mat­ter, któ­re mia­ły miej­sce pod­czas nie­po­ko­jów spo­łecz­nych w 2020 roku.

YouTu­be obie­cu­je lep­szą pra­cę cen­zo­rów — nasi wyszko­le­ni  ludzie mogą podej­mo­wać decy­zje bar­dziej zniu­an­so­wa­ne, szcze­gól­nie w takich obsza­rach, jak mowa nie­na­wi­ści, dez­in­for­ma­cja medycz­na lub nęka­nie — zapew­nił Neal Mohan, jeden z dyrek­to­rów YouTu­be, w wywia­dzie dla Finan­cial Times.