Niektórzy historycy uważają, że nadszedł czas, aby zająć się freskiem na suficie kościoła Matki Bożej z La Difesa gdzie namalowany został włoski faszysta Benito Mussolini na koniu.

„Rozumiem ludzi, którzy chcą to wymazać, ale stracimy wtedy  możliwość informowania, uczenia ludzi o tej mrocznej części naszej historii” – uważa Luca Sollai, profesor historii na Universite de Montreal.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Włoska społeczność Montrealu , wraz z historykami i niektórymi osobami publicznymi, nie chce usuwania fresku, wzywa do umieszczenia w pobliżu tablic i broszur, “aby wyjaśnić relacje między Kościołem a państwem włoskim w tym czasie” – i “uhonorować ofiary faszyzmu na całym świecie”.

„To ważna rzecz, ważny rozdział, mroczny rozdział, ale nie chcemy, aby zniknął. Nie chcemy zapominać o przeszłości” mówi Marco Piana, profesor historii w Smith College.

 

Archidiecezja Montrealu stwierdziła, że ​​sugestie dotyczące aktualizacji tablic i wyłożenia broszur wydają się „całkiem rozsądne”, wygląda więc na to, że Mussolini zostanie.