Pekin ostrzega przed wrogą polityką nie tylko Kanadę, Chiny właśnie ostrzegły oskarża władze Australii przed prowadzeniem „nieprzyjaznej i antagonistycznej” polityki wobec ChRL. Chiny mają w Australii bardzo poważne inwestycje i kooperują na poziomie stanów, będąc odbiorcą płodów rolnych i surowców. Na Chiny przypada 40 proc. wartości australijskiego eksportu co powoduje, że jedno na 13 miejsc pracy w Australii powstało w firmach kooperujących z Chińczykami.

Australijskie środki masowego przekazu napisały w środę o chińskim dokumencie rządowym zawierającym surową oceną polityki Australii. Dokument zawiera ocenę, iż Canberra prowadzi politykę „nieprzyjazną” wobec Pekinu. Został on przekazany dziennikarzom Nine News, „The Sydney Morning Herald” i „The Age”.

Dokument zawiera łącznie 14 zarzutów wobec działań australijskich władz. Pekin uznaje za „antychińską” narrację think-tanku Australian Strategic Policy Institute, tak jak i wystąpienia przedstawicieli Australii w sprawie Tajwanu, Sinciangu i Hongkongu. Odrzuca krytyką Komunistycznej Partii Chin i uwypukla przypadki interwencji przeciw chińskim dziennikarzom oraz anulowania ich wiz. W dokumencie podkreślono również, że Australia zablokowała możliwość uczestnictwa Huawei w budowie sieci 5G, ale oskarża się też Canberrę o zablokowanie łącznie 10 chińskich inwestycji w sektorze budowy infrastruktury, uprawy i hodowli zwierząt. W Pekinie kwestionują także publiczne oskarżanie ChRL o ataku hakerskie czy australijskie oceny w sprawie postępowania chińskich władz wobec epidemii koronawirusa SARS CoV-2.

Jednak jeszcze ostrzejsze było stwierdzenie anonimowego dyplomaty chińskiego, który komentując dokument jaki przekazano Australijczykom stwierdził – „Chiny są rozgniewane. Jeśli robisz z Chin wroga, Chiny będą wrogiem”.

Do pierwszych napięć w relacjach Chin i Australii doszło przy okazji krytyki ze strony Canberry w kwestii polityki Chin w czasie narastania obecnej pandemii koronawirusa. Efektem tego było wprowadzenie przez ChRL zakazu importu australijskiego jęczmienia, pszenicy, cukru, wina czerwonego, drewna, węgla, homarów, rudy miedzi i miedzi wytopionej z Australii.

Jednak między oboma państwa narastają sprzeczności w ich geostrategii. Australia w coraz większym stopniu wkomponowuje się w działania rywali Chin takich jak USA, Japonia i Indie. We wtorek premier Australii podpisał w Tokio umowę o współpracy wojskowej z Japonią.

Rzecznik chińskiego MSZ, Zhao Lijian, powiedział dziennikarzom we wtorek wieczorem, że niektórzy mieszkańcy Australii „mają tendencję do traktowania rozwoju Chin jako zagrożenia” i że jest to „podstawowa przyczyna” problemów między dwoma krajami.

Pan Zhao został zapytany o komentarze australijskiego ministra handlu Simona Birmingham, które wystąpiły w tym miesiącu, a konkretnie o komentarz ministra, że ​​„piłka jest w [chińskim] sądzie”, kiedy przyszło do rozpoczęcia rozmów w sprawie handlu.

Ministrowie rządu federalnego od miesięcy nie mogli skontaktować się telefonicznie ze swoimi chińskimi odpowiednikami, a senator Birmingham wzywał chińskich urzędników do bezpośredniej rozmowy z rządem .

„Poważne trudności, z jakimi borykają się stosunki Chiny-Australia, są czymś, czego Chiny nie chcą, a odpowiedzialność za spowodowanie tej sytuacji w ogóle nie spoczywa na Chinach” – powiedział Zhao.

Wobec braku rozwiązania wielu eksporterów dotkniętych chińskimi sankcjami szuka obecnie alternatywnych rynków, na których mogą sprzedawać swoje towary i usługi.
Według statystyk Departamentu Spraw Zagranicznych i Handlu Chiny są bez wątpienia największym rynkiem eksportowym Australii i dwustronnym partnerem handlowym.

Było to miejsce przeznaczenia dla 32,6 proc. Australijskich towarów i usług eksportowanych w roku finansowym 2018-2019, o wartości eksportu 134,7 mld dolarów – Japonia była kolejnym największym rynkiem eksportowym Australii, z 13,1 proc. Udziałem wartym 59,1 mld dolarów.

I chociaż niektóre dobra konsumpcyjne mogłyby zostać przeniesione na inne rynki, sektor górniczy jest w dużym stopniu uzależniony od rynku chińskiego .

 

„Oczekuje się, że [PKB] Chin wzrośnie o 1,9 procent, Stany Zjednoczone cofną się o 4,3 procent, strefa euro o 8,3 procent do tyłu, Indie – wielka nadzieja na zastąpienie Chin – cofną się o 10,3 procent, nawet kraje ASEAN o 3,4 procent ”- twierdzi jeden z analityków.

„Australijskie firmy, nie mówiąc już o Canberze, nie mają możliwości wyboru, gdzie znajduje się globalna siła nabywcza. Obecny rok jest tego klasycznym przykładem”.

Chociaż napięcia polityczne między Australią a Chinami wzrosły w 2020 r., kraj ten nadal sprzedawał do Chin więcej eksportu niż kiedykolwiek wcześniej.

za kresy.pl, https://www.abc.net.au/, smh.com.au