Sędzia z Quebe­cu odmó­wił zawie­sze­nia pro­win­cyj­ne­go naka­zu nosze­nia masek w okre­ślo­nych publicz­nych pomiesz­cze­niach zamknię­tych. Tro­je miesz­kań­ców pro­win­cji – Fran­ce­sco Pla­ta­nia, Wil­liam Tho­mas i Marie Tra­nqu­il­le – zło­ży­li wnio­sek o znie­sie­nie naka­zu wyda­ne­go przez rząd twier­dząc, że COVID-19 nie sta­no­wi poważ­ne­go zagro­że­nia i nie ma potrze­by wdra­ża­nia środ­ka ostroż­no­ści pole­ga­ją­ce­go na obo­wiąz­ku zasła­nia­nia ust i nosa.

Sędzia sądu naj­wyż­sze­go w Quebe­cu, Frédéric Péro­de­au, zde­cy­do­wał jed­nak, że spra­wa będzie toczyć się dalej i w póź­niej­szym cza­sie odbę­dą się prze­słu­cha­nia. Dodał, że kwe­stia nie jest oczy­wi­sta, dla­te­go sąd nie może inter­we­nio­wać przed pro­ce­sem i nie może teraz zawie­sić wyko­ny­wa­nia pro­win­cyj­ne­go roz­po­rzą­dze­nia. Dla­te­go na razie nakaz zasła­nia­nia twa­rzy pozo­sta­je w mocy, chy­ba że rząd Quebe­cu zde­cy­du­je inaczej.

Zda­niem troj­ga auto­rów pozwu nakaz nosze­nia masek jest nie­le­gal­ny i nie­kon­sty­tu­cyj­ny, sta­no­wi naru­sze­nie pod­sta­wo­wych praw, w tym pra­wa do życia, wol­no­ści, bez­pie­czeń­stwa i wol­no­ści wypo­wie­dzi. Poza tym Pla­ta­nia, Tho­mas i Tra­nqu­il­le twier­dzą, że bada­nia nie potwier­dza­ją efek­tyw­no­ści zasła­nia­nia ust i nosa. Chcą, by sąd stwier­dził, że w obec­nej sytu­acji nie moż­na mówić o sta­nie nad­zwy­czaj­nym w kate­go­rii zagro­że­nia zdrowia.

reklama

Sędzia Péro­de­au napi­sał w swo­im orze­cze­niu, że w gestii sądu nie jest stwier­dze­nie, że śro­dek legi­sla­cyj­ny jest uza­sad­nio­ny, tyl­ko czy jest legal­ny. Zakła­da się, że pra­wo i akty legi­sla­cyj­ne są uchwa­la­ne w inte­re­sie publicz­nym, więc uchy­le­nie ich będzie wyma­ga­ło uza­sad­nie­nia, że jed­nak tak nie jest. Dodał, że natych­mia­sto­we uchy­le­nie naka­zu zasła­nia­nia ust i nosa było­by moż­li­we, gdy­by utrzy­ma­nie naka­zu ozna­cza­ło powsta­nie nie­od­wra­cal­nej poważ­nej szko­dy i w danej sytu­acji nie moż­na by było cze­kać na zakoń­cze­nie pro­ce­su. Zda­niem sędzie­go pozy­wa­ją­cy nie wyka­za­li powyż­sze­go, zwłasz­cza że nakaz nosze­nia mase­czek w środ­kach trans­por­tu publicz­ne­go i w prze­strze­niach zamknię­tych wyda­no w lip­cu 2020 roku, a pozew wpły­nął 11 mie­się­cy później.