W sym­bo­licz­nym ruchu we wto­rek, któ­ry Wome­n’s Glo­bal Network for Repro­duc­ti­ve Rights ogło­si­ła Mię­dzy­na­ro­do­wym Dniem Bez­piecz­nej Abor­cji, bel­gij­ski mini­ster zdro­wia i młod­szy mini­ster ds. rów­no­ści obie­cał 10 000 euro (11 638 dola­rów) na finan­so­wa­nie orga­ni­za­cji Abor­cja bez Granic.

Daro­wi­zna czy­ni Bel­gię pierw­szym kra­jem, któ­re­go rząd  finan­so­wo wspie­ra  abor­cję dla pol­skich kobiet, godząc w suwe­ren­ność pol­skie­go prawodawstwa.

Komen­tu­jąc ten ruch, mini­ster ds. rów­no­ści Sarah Schlitz zauwa­ży­ła, że „dostęp do abor­cji jest pod­sta­wo­wym pra­wem, któ­re musi zapew­nić każ­de demo­kra­tycz­ne pań­stwo” i wyja­śni­ła, że „kie­dy pań­stwo nie chro­ni swo­ich oby­wa­te­li, spo­łe­czeń­stwo oby­wa­tel­skie musi wkro­czyć”.

Reklama

W paź­dzier­ni­ku ubie­głe­go roku pol­ski Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny orzekł, że abor­cja z powo­du wady pło­du jest nie­kon­sty­tu­cyj­na, co sku­tecz­nie eli­mi­nu­je naj­częst­szy powód legal­ne­go prze­rwa­nia cią­ży w kra­ju. Jedy­ny­mi wyjąt­ka­mi są przy­pad­ki kry­mi­nal­ne, takie jak gwałt i/lub kazi­rodz­two, lub sytu­acje, w któ­rych życie lub zdro­wie mat­ki jest zagrożone.

Zakaz wywo­łał w Pol­sce maso­we demonstracje.