Kanadyjska armia ma być bardziej inkluzywna, a to za sprawą zezwolenia na tatuaże, sztuczne paznokcie, farbowanie włosów i noszenie biżuterii. Przewiduje to projekt zmian zasad ubierania się przedstawiony przez departament obrony narodowej. Kodeks po zmianach ma być „bezpieczny, efektywny operacyjnie, inkluzywny i odzwierciedlający społeczne normy i oczekiwania”. Jeśli zostanie przyjęty, zacznie obowiązywać wszystkich członków CAF. Obecnie czeka na przedstawienie go szefowi obrony Wayne’owi Eyre. Może wejść w życie przed końcem kwietnia.

Jeśli chodzi o tatuaże, CAF twierdzi, że tatuaże mogą być dopuszczone na twarzy, jeśli nie łamią zasad zawartych w rozdziale 2 dotyczącym wyglądu żołnierza. Rozdział ten zakazuje posiadania tatuaży o treści związanej z grupami przestępczymi lub szerzącymi nienawiść.

Co do włosów, ma nie być żadnych restrykcji odnośnie do długości i koloru. Dopuszczone będą wszystkie rodzaje zarostu i bokobrodów, chociaż żołnierze w dalszym ciągu mogą być proszeni o ogolenie się, jeśli przełożony stwierdzi, że zarost nie odpowiada standardom operacyjnym lub standardom bezpieczeństwa. Twórcy zmian zaznaczają, że włosy nie mogą mieć negatywnego wpływu na zdolności operacyjne – przykładowo włosy w jaskrawym kolorze mogłyby utrudniać maskowanie w terenie. Przełożeni mają rozmawiać z podwładnymi indywidualnie i szukać rozwiązań. Długość włosów powinna umożliwić noszenie wymaganych nakryć głowy. Włosy nie mogą też zasłaniać twarzy.

Kolejna kwestia to paznokcie. Dopuszczone mają być sztuczne paznokcie, paznokcie długie i lakierowane. Do tego będzie można mieć makijaż permanentny i sztuczne rzęsy.

Dozwolona będzie też biżuteria – m.in. kolczyki i pierścionki, bez ograniczeń ilościowych.