W najbliższych dniach dowiemy się, jak przędzie kanadyjska gospodarka. Czekamy bowiem na publikację danych dotyczących inflacji, wzrostu gospodarczego, sytuacji na rynku pracy i nastrojów konsumenckich. Będzie to podsumowanie ostatnich miesięcy, ale też wskazanie dla polityków, jakie decyzje są potrzebne w drugiej połowie roku.

Ekonomistka RBC, Carrie Freestone, uważa, że 12 lipca bank centralny prawdopodobnie podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych, a wyniki, które wkrótce zobaczymy tylko te przewidywania potwierdzą.

Bank centralny agresywnie podnosząc stopy procentowe stara się spowolnić gospodarkę i zahamować inflację. Problem w tym, że do tej pory przez większość roku nie było widać spodziewanego spowolnienia. PKB w pierwszym kwartale 2023 roku wzrósł o 3,1 proc. w skali roku, a kanadyjscy pracodawcy utworzyli ponad 230 000 nowych miejsc pracy. Sprzedaż według danych Statistics Canada rośnie we wszystkich sektorach handlu oprócz meblarstwa, sprzętu AGD i elektroniki. Analitycy tłumaczą, że ludzie wciąż kupują, tylko wystrzegają się drogich rzeczy.

Randall Bartlett z Desjardins Group mówi, że gospodarstwa domowe mają coraz chudsze portfele, ale dalej zachowują się tak jak do tej pory, nie bacząc na wyższe koszty pożyczek i rosnącą inflację.

Ekonomiści pytani przez Bloomberga uważają, że w ciągu roku inflacja zwolni. Najwyższa była latem ubiegłego roku – 8,1 proc. Ceny mają dalej rosnąć, ale już nie w takim tempie. Claire Fan z RBC przewiduje, że inflacja zwolni do 3,6 proc. W dużej mierze da się to wytłumaczyć niższymi cenami energii. Teraz w maju ceny paliw zbliżały się do 2 dol. za litr. W maju ubiegłego roku wynosiły 1,50–1,60 dol.

W tym tygodniu bank centralny opublikuje dwa raporty. Business Outlook Survey pokaże, jak przedsiębiorcy oceniają stan gospodarki i jak w związku z tym planują rozwój swoich biznesów w drugiej połowie roku, na przykład, czy będą chcieli zatrudniać lub zwalniać pracowników.

Drugi raport będzie zawierał wyniki Survey of Consumer Expectations. Dowiemy się z niego, jak gospodarstwa domowe radzą sobie z inflacją, wyższymi kosztami kredytów i czy planują ograniczanie wydatków i oszczędzanie.