Microsoft zwolnił (lub zmusił do odejścia) swojego  managera w Izraelu – Alona Haimovicha – po wewnętrznej globalnej kontroli. Izraelski oddział firmy tymczasowo podlega teraz Microsoft France, dopóki nie znajdą stałego następcy. Kilku innych menedżerów  też odeszło. Sprawa ma korzenie w 2025 roku. W sierpniu 2025 The Guardian (we współpracy z +972 Magazine i Local Call) ujawnił, że izraelska jednostka wywiadowcza Unit 8200 (elitarna jednostka cyber i SIGINT, coś jak izraelska NSA) zbudowała system masowego nadzoru nad Palestyńczykami.

Zbierano i przechowywano nagrania milionów rozmów telefonicznych dziennie (nawet „milion połączeń na godzinę” według niektórych źródeł) z Gazy i Zachodniego Brzegu. Dane trafiały na serwery Microsoft Azure w Europie (m.in. Holandia).
Projekt ruszył po osobistym spotkaniu w 2021 w siedzibie Microsoftu w Seattle między Satyą Nadellą (CEO) a ówczesnym dowódcą Unit 8200, Yossim Sariel. Nadella miał poprzeć stworzenie dedykowanego, odizolowanego obszaru w Azure.

Microsoft początkowo twierdził, że nie wiedział o skali i charakterze użycia (masowa inwigilacja cywilów), ale po artykule Guardian zrobił wewnętrzne dochodzenie. W wrześniu 2025 firma jednostronnie zerwała umowę z Unit 8200 i wyłączyła część usług Azure + AI dla tej jednostki, uznając to za naruszenie zasad firmy (zakaz masowego nadzoru nad cywilami). Dochodzenie globalnego Microsoftu pokazało, że sprawa Unit 8200 to tylko „wierzchołek góry lodowej”. Izraelski oddział firmy (sprzedaż i marketing) miał problemy z transparentnością wobec centrali w Redmond – nie informował odpowiednio globalnego kierownictwa o zakresie współpracy z izraelskim Ministerstwem Obrony.
Były inne jednostki i projekty poza Unit 8200, które rzekomo naruszały zasady etyczne lub warunki usług Microsoftu.
To podważyło zaufanie do lokalnego zarządzania.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Haimovich odszedł „nagle” – ogłoszenie było suche, bez następcy, co jest nietypowe. Microsoft nie komentuje szczegółów publicznie poza ogólnym potwierdzeniem odejścia.  Microsoft ma w Izraelu duże operacje R&D i sprzedaż, ale polityka firmy (podobnie jak Google i Amazon w projekcie Nimbus) jest delikatna – nie chcą być jawnie kojarzeni z masową inwigilacją cywilów.
Sprawa wywołała presję wewnętrzną (pracownicy Microsoftu protestowali przeciw „Azure for Apartheid”) i zewnętrzną (aktywiści, media).
Z drugiej strony w Izraelu część komentatorów widzi to jako uleganie aktywistom i ryzyko dla relacji z kluczowym partnerem technologicznym.