Simon Andriesz, 57-letni były bankier z londyńskiego City i Wall Street, zmarł w ostatnich dniach września. Informację o śmierci podał 2 października magazyn branżowy The Banker. Według tej publikacji Andriesz popełnił samobójstwo. Zgon potwierdził Andy Agathangelou, założyciel organizacji Transparency Task Force, która wcześniej gościła Andriesza na spotkaniach poświęconych whistleblowingowi. „Z wielkim smutkiem informujemy, że Simon Andriesz, ceniony członek naszej społeczności, odszedł w zeszłym tygodniu” — powiedział Agathangelou. Publicznie nie opublikowano protokołu koronera ani oficjalnego komunikatu policji.
Andriesz przez ponad 35 lat pracował na rynkach finansowych. Był dyrektorem zarządzającym w BGC Group (wcześniej BGC Partners), domu brokerskim z grupy Cantor Fitzgerald, którego wieloletnim szefem był Howard Lutnick — od 2025 roku sekretarz handlu USA w administracji Donalda Trumpa. Z firmy odszedł po zwolnieniu w 2017 roku. Wcześniej, w 2016, zgłaszał wewnętrznie zastrzeżenia do praktyk księgowych. W 2020 i 2021 roku rozmawiał z FBI o BGC i o Lutnicku. Biuro — jak sam mówił BBC — nie podjęło śledztwa. Amerykański regulator nałożył później na BGC karę 3 mln dolarów za naruszenia nadzoru, raportowania i archiwizacji; Andriesz otrzymał też nagrodę dla sygnalistów.
Sprawa nabrała wagi publicznej w lipcu 2026 roku, gdy BBC w audycji File on 4 Investigates opisała, jak Andriesz przeszukiwał opublikowane akta Jeffreya Epsteina. Zamiast nazwiska „Lutnick” wpisał inicjały „HWL” — Howard William Lutnick. Z czasów pracy w BGC wiedział, że kierownictwo Cantor Fitzgerald w korespondencji woli posługiwać się inicjałami. Trafił na wymianę maili z 2018 roku dotyczącą Adfin, startupu reklam cyfrowych, w który zainwestowali zarówno Epstein, jak i Cantor Fitzgerald.
Epstein pytał konto oznaczone jako HWL: „what do you think the prospects for adfin are?”. Odpowiedź brzmiała: „Producing revenue finally. This is their year. Next 12 months they need to become economically self-sufficient” („Wreszcie generuje przychody. To ich rok. W ciągu najbliższych 12 miesięcy muszą stać się samowystarczalni ekonomicznie”). Andriesz przekazał ustalenia członkom komisji nadzoru Izby Reprezentantów przed majowym przesłuchaniem Lutnicka.
To podważało wcześniejszą wersję sekretarza handlu. Lutnick mówił, że poznał Epsteina w 2005 roku, gdy zamieszkał w sąsiedztwie, i że zerwał kontakty po wizycie w jego nowojorskim domu, gdzie zobaczył pokój do masażu. W lutym 2026 roku przyznał jednak, że w 2012 roku był na wyspie Epsteina. Przed komisją Senatu opisał to jako godzinny lunch w trakcie rodzinnego rejsu — z żoną, czwórką dzieci i nianiami. Przed komisją Izby oświadczył, że według jego wiedzy o inwestycji Epsteina w Adfin dowiedział się dopiero w tym roku. Dodał, że „jednoznacznie potępia postępowanie przypisywane Jeffreyowi Epsteinowi i wszystkim, którzy brali udział w jego nielegalnej działalności”, a ofiary „zasługują na szacunek i wsparcie”.
Biały Dom nazwał materiał BBC „żałosną i desperacką próbą oczernienia sekretarza Lutnicka”. Lutnick nie został oskarżony o udział w przestępstwach Epsteina. Chodzi o rozbieżność między publicznymi zapewnieniami o zerwaniu kontaktów a dokumentami pokazującymi korespondencję biznesową jeszcze w 2018 roku — dekadę po wyroku Epsteina z 2008 roku za nakłanianie nieletniej do prostytucji i rok przed jego śmiercią w areszcie.
W aktach Andriesz znalazł też ślad planu z 2013 roku: Cantor Fitzgerald rozważał pożyczkę rzędu miliona funtów spółce kontrolowanej przez ówczesnego księcia Andrzeja, w zamian za wyłączność na komercyjne wykorzystanie kontaktów, które Andrew zdobył jako brytyjski wysłannik handlowy. Epstein ostrzegał przed klauzulą wyłączności. Rozmowy, trwające od sierpnia do listopada 2013 roku, nie doszły do skutku.
W ostatnich wpisach Andriesz przedstawiał się jako brytyjski sygnalista, który w latach 2020–2021 zgłaszał FBI materiały o powiązaniach Lutnicka, Epsteina oraz firm Cantor Fitzgerald i BGC. Pisał, że osobiste konsekwencje bycia sygnalistą i — jak twierdził — odwetu były „dewastujące” dla niego i rodziny. Kongresmen Thomas Massie z Kentucky, który od miesięcy domaga się pełnego ujawnienia akt Epsteina, odnotował śmierć Andriesza i przypomniał, że to on dostarczył komisji nadzoru korespondencję z 2018 roku.
Śmierć sygnalisty wywołała spekulacje w mediach społecznościowych. The Banker jako jedyny z głównych tytułów wprost podał samobójstwo jako przyczynę; organizacja, która potwierdziła zgon, przyczyny nie podała.



































































