Sobotni protest w Toronto, a dokładniej w Richmond Hill, które jest częścią Greater Toronto Area, poparcia dla protestujących w Iranie w styczniu 2026 roku był jednym z największych w regionie – szacowano nawet 10 000 uczestników lub więcej, mimo mrozu i śnieżycy.
Zgromadzenie zorganizowała przede wszystkim irańska diaspora w Kanadzie, z silnym akcentem na zwolenników Rezy Pahlawiego (syna ostatniego szacha Iranu, często wspieranego przez monarchistów w diasporze). Uczestnicy maszerowali z flagami przedrewolucyjnymi (lew i słońce), skandowali hasła typu „Marg bar Khamenei” (śmierć Chameneiemu), „Make Iran Great Again” i wzywali do powrotu Rezy Pahlawiego.
Kluczowe role odgrywali aktywiści i organizatorzy tacy jak Salar Gholami, szeroka koalicja irańsko-kanadyjskiej społeczności, w tym osoby prywatne i grupy monarchistyczne.
W wydarzeniu brali udział lokalni politycy kanadyjscy (np. Steven Del Duca – burmistrz Vaughan, Stephen Lecce i inni), co dodało mu rozgłosu.
Inne grupy np. zwolennicy MEK/PMOI – Ludowych Mudżahedinów Iranu organizowały własne wiece w Toronto, Ottawie czy Vancouver w podobnym czasie (np. 10 stycznia)
Ludowi Mudżahedini Iranu (pers. سازمان مجاهدین خلق ایران, Sāzmān-e Mojāhedin-e Khalq-e Irān), znani również jako:MEK (Mujahedin-e Khalq) PMOI (People’s Mojahedin Organization of Iran) MKO (Mujahedin-e Khalq Organization) to irańska organizacja opozycyjna założona w 1965 roku. Początkowo walczyli z reżimem szacha (monarchią Pahlawich), łącząc elementy islamskie z marksizmem (tzw. rewolucyjny szyizm + idee socjalistyczne).
Uczestniczyli w rewolucji islamskiej 1979 r. i początkowo wspierali ajatollaha Chomeiniego (m.in. brali udział w zajęciu ambasady USA w Teheranie). Bardzo szybko (już w 1981 r.) popadli w konflikt z nowym reżimem teokratycznym → zostali zdelegalizowani, masowo represjonowani i zmuszeni do ucieczki. W latach 80. przenieśli się do Iraku → tam współpracowali z Saddamem Husajnem podczas wojny irańsko-irackiej (1980–1988), walcząc po stronie Iraku przeciwko Iranowi → dla większości Irańczyków to zdrada narodowa, która do dziś jest im nie wybaczana. Prowadzili ataki zbrojne, zamachy i działalność terrorystyczną przeciwko władzom Iranu (lata 80.–90.).
Do 2009 (UE) i 2012 (USA) byli na listach organizacji terrorystycznych → zostali z nich usunięci po intensywnym lobbingu (m.in. płacono byłym politykom za wsparcie).
Są jedną z najbardziej radykalnych i wrogich grup wobec obecnego reżimu ajatollahów (Khamenei, Islamska Republika). Domagają się całkowitego obalenia władzy duchownych, ustanowienia świeckiego państwa. Reżim w Teheranie nazywa ich „monafeqin” (hipokrytami), uważa za terrorystów i regularnie oskarża o zamachy oraz szpiegostwo na rzecz Izraela/USA.
Wewnątrz Iranu mają bardzo niewielkie poparcie (bliskie zeru) – większość Irańczyków uważa ich za sektę, zdrajców (sojusz z Saddamem) i kult jednostki (kontrola nad członkami, doniesienia o praniu mózgu, przymusowych rozwodach, zakazie dzieci itp.).
W diasporze też są mocno polaryzujący – monarchiści (zwolennicy Rezy Pahlawiego) i wielu zwykłych Irańczyków ich nienawidzi i oskarża o szkodzenie prawdziwej opozycji.
Ich krytycy nazywają ich „terrorystycznym kultem”, a zwolennicy – jedyną realną siłą zdolną obalić reżim.
BREAKING: Massive rally in Toronto, Canada, as thousands of Canadians took to the streets to show their overwhelming support for the brave Iranian people.
Hundreds of Lion and Sun flags were seen.
Freedom for Iran.pic.twitter.com/VA9VbKSHch
— Vivid.🇮🇱 (@VividProwess) January 11, 2026
Sobotni protest w Richmond Hill miał widoczne elementy wskazujące na poparcie lub obecność żydowskiej społeczności / sympatyków Izraela. Flagi Izraela były obecne w tłumie obok flag kanadyjskich i przedrewolucyjnych irańskich (lew i słońce). Relacje z mediów (m.in. Ricochet Media, Rebel News) potwierdzają, że w tłumie maszerowali ludzie niosąc amerykańskie, izraelskie i irańskie (przed 1979) flagi obok siebie. Uczestnicy i reporterzy (np. Rebel News) wspominali o obecności żydowskich i kanadyjskich sojuszników (Jewish and Canadian allies), którzy przyszli w solidarności. Żydowskie organizacje i liderzy wielokrotnie wyrażali solidarność z irańskimi demonstrantami – ze względu na wieloletnie zagrożenie ze strony reżimu ajatollahów dla Izraela i Żydów.
Na innych wiecach w Toronto (np. pod konsulatem USA w niedzielę) brały udział żydowskie organizacje i grupy obok Irańczyków. W diasporze irańskiej (zwłaszcza monarchistycznej) sympatia do Izraela jest dość powszechna – widzą w nim sojusznika przeciw wspólnemu wrogowi – reżimowi w Teheranie.


































































