Plotki o przyspieszonych wyborach federalnych w Kanadzie w 2026 roku wybuchły na nowo na początku lutego, głównie za sprawą artykułu w The Globe and Mail z 9 lutego 2026 Źródła anonimowe twierdzą, że Mark Carney (premier Kanady) i Doug Ford (premier Ontario) prowadzili prywatne, nieformalne rozmowy, w których poruszono temat wywołania wczesnych wyborów federalnych wiosną 2026.
Ford miał powiedzieć Carneyowi, że wybory to szansa na zdobycie wyraźnej większości (clear majority mandate), bo w niepewnych czasach gospodarczych (inflacja, napięcia handlowe z USA po Trumpie, niepewność globalna) silny mandat dałby rządowi większą stabilność i siłę negocjacyjną.
Carney i jego biuro konsekwentnie temu zaprzeczają .
Rząd Carneya jest mniejszościowy (Liberals są 2–3 mandaty od większości), więc teoretycznie mógłby chcieć wzmocnić pozycję, zanim opozycja (głównie Pierre Poilievre i Konserwatyści) się wzmocni.
Dodatkowe elementy podsycające spekulacje to że w lutym 2026 Liberałowie i sam Carney osobiście,mieli bardzo dobre wyniki. Niektóre ankiety (np. Mainstreet Research) dawały im wyraźną przewagę, a Carney bił Poilievre’a w kategoriach „najlepszy premier” nawet o 20–25 punktów. To klasyczny moment, w którym myśli się o snap election.
Blacklock’s Reporter podał ponadto, że Elections Canada zamówiło ok. 700 000 kart do głosowania i materiałów – co jest normalne w przygotowaniach, ale media prawicowe (np. Juno News, Candice Malcolm) uznały to za „dowód”, że coś się szykuje.
Kanada jest w trudnej sytuacji międzynarodowej , więc niektórzy widzą w większości rządowej sposób na „silniejszą rękę”.





















































.gif)






