Kanada od lat utrzymuje dość pragmatyczne i stabilne relacje z Kubą – w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, które stosują bardzo surowe embargo. Kanada jest jednym z największych zagranicznych inwestorów na Kubie (głównie w sektorze niklu i górnictwa), a handel dwustronny rośnie od lat. W ostatnim czasie (luty 2026) Kanada ogłosiła dodatkową pilną pomoc humanitarną dla Kuby w wysokości 8 milionów CAD (ok. 6,7 mln USD). To reakcja na bardzo głęboki kryzys na wyspie: ekstremalne braki paliw (głównie przez blokadę naftową wprowadzoną/zaostrzone przez administrację Trumpa w 2025/2026),
wielogodzinne blackouty w całym kraju, poważne braki żywności, leków i trudności w transporcie, załamanie turystyki (również kanadyjskiej – Air Canada i inne linie zawiesiły loty z powodu braku paliwa lotniczego na kubańskich lotniskach).

Środki te idą bezpośrednio do ludzi, a nie przez rząd kubański – są przekazywane poprzez World Food Programme (WFP) oraz UNICEF. Oficjalnie Kanada podkreśla, że chce wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe najbardziej narażonych grup. Dla porównania – w roku fiskalnym 2024/2025 Kanada już wcześniej dała Kubie ≈ 8,3 mln CAD na projekty rozwojowe (m.in. żywność, odnawialne źródła energii, wzmacnianie pozycji kobiet, przeciwdziałanie przemocy ze względu na płeć). Dodatkowo po huraganie Melissa w październiku 2025 było ponad 3 mln CAD pomocy doraźnej.

Kanada dość wyraźnie dystansuje się od amerykańskiej strategii „maksymalnego nacisku” na Kubę. Minister spraw zagranicznych Anita Anand powiedziała wprost: „To jest kanadyjska polityka zagraniczna – skupiamy się na sytuacji humanitarnej”. W praktyce jest to też sygnał, że Ottawa nie zamierza podporządkować się w 100% presji Waszyngtonu w tej sprawie.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU