Według niedawnego sondażu ponad połowa Kanadyjczyków uważa, że ​​w ciągu ostatnich dwóch dekad system szkolnictwa publicznego w ich kraju poszedł „w złym kierunku” i opowiada się za powrotem do tradycyjnych metod nauczania i praktyk dyscyplinarnych.

Z sondażu przeprowadzonego przez firmę Leger na zlecenie SecondStreet.org wynika, że ​​53 procent ankietowanych uważa, i= ​​edukacja od przedszkola do klasy 12. zmierzała w „złym kierunku” w ciągu ostatnich 20 lat — w porównaniu z 32 procentami w podobnym sondażu przeprowadzonym w 2020 roku. Według najnowszego raportu z badania systemu szkolnego, opublikowanego 31 marca przez SecondStreet.org, dwadzieścia trzy procent ankietowanych stwierdziło, że system zmierza w „właściwym kierunku”, podczas gdy pozostali nie mieli na ten temat zdania.

Ankieta została przeprowadzona online wśród 1659 dorosłych Kanadyjczyków w okresie od 27 lutego do 1 marca. Bacchus Barua, dyrektor ds. badań w tym think tanku, powiedział, że odpowiedzi sugerują, iż Kanadyjczycy „chcą powrotu do stanu, w jakim był” system edukacji K-12 na początku XXI wieku.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

„Ludzie uważają, że szkoły powinny znieść zasadę braku błędów i dać nauczycielom możliwość usuwania z klas niesfornych uczniów. Kanadyjczycy również popierają powrót do dawnego sposobu nauczania czytania i matematyki” – stwierdza Barua w komunikacie prasowym z 31 marca .

Zespół doradców zauważył, że wyniki najnowszego sondażu opierają się na wcześniejszych badaniach opinii publicznej, w tym na badaniu z 2024 r. , które wykazało, że Kanadyjczycy są szczególnie zaniepokojeni „brakiem odpowiedzialności i dyscypliny” w szkołach publicznych. Jeśli chodzi o środki dyscyplinarne, 72% respondentów najnowszego sondażu opowiedziało się za powrotem do bardziej „tradycyjnych reakcji” na niewłaściwe zachowanie uczniów, w tym wysyłania uczniów do gabinetu dyrektora, dzwonienia do domu i zawieszania w prawach ucznia. Dla porównania, 12% sprzeciwiało się tym środkom, a 16% miało wątpliwości. Większy odsetek (74 procent) uważa, że ​​nauczyciele powinni mieć prawo do obniżania ocen uczniów za prace oddane po terminie — praktyka ta „znacznie różni się” w poszczególnych krajach, jak zauważa SecondStreet.org.

W raporcie przytoczono przykłady Ontario, gdzie wytyczne dotyczące programu nauczania stanowią , że uczniom od 7 do 12 klasy „mogą również zostać odjęte punkty za spóźnione oddanie prac”, oraz Kolumbii Brytyjskiej, której polityka zgłaszania prac uczniów nie zawiera wyraźnego odniesienia do spóźnionych prac, ale stanowi , że „uczniowie nie mogą być karani za opuszczanie zajęć lub za swoje zachowanie polegające na obniżaniu ocen”.

Z sondażu wynika również, że jeszcze więcej respondentów (77%) opowiada się za zniesieniem zasady „no fail”, która pozwala uczniom na awans do wyższej klasy niezależnie od wyników. Około jedna na dziesięć osób (12%) nie zgadzała się z takim rozwiązaniem, a 11% nie miało zdania.
„Innymi słowy, większość Kanadyjczyków uważa, że ​​uczniowie powinni być w stanie wykazać się umiejętnością zrozumienia podstawowych przedmiotów (czytania, pisania, matematyki), aby przejść do następnej klasy” – czytamy w raporcie.

Zespół doradców zauważył również ciągłe zmiany w podejściu Kanadyjczyków do programów nauczania i metod nauczania. Stwierdzono, że 56% ankietowanych uważa, że ​​szkoły powinny „wrócić do podstaw” i stosować tradycyjne metody nauczania przedmiotów podstawowych, takich jak czytanie, pisanie i matematyka. Jedną z tradycyjnych metod nauczania, na którą zwrócono uwagę w raporcie, jest system oparty na fonetyce, który wymaga od dzieci zrozumienia relacji między literami a dźwiękami oraz dekodowania słów poprzez ich wymawianie. Tymczasem nowe metody nauczania często uczą uczniów rozpoznawania słów poprzez „zapamiętywanie ich wyglądu lub korzystanie ze wskazówek wizualnych, takich jak obrazki”, jak wynika z raportu.