Episkopat Polski wystosował list z okazji 40 rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. W liście skierowanym do wiernych na V Niedzielę Wielkiego Postu biskupi podkreślili, że brak miłości prowadzi do duchowej śmierci, a jednym z jej najbardziej bolesnych przejawów był i nadal bywa antysemityzm.
Jak zwykle, jako socjolog, szukam zwrotności relacji, ale jej nie widzę. Nie ma nic o bolesnych przejawach braku miłości ze strony judaizmu do chrześcijan. Powiem więcej. Już w kilka dni później  izraelska policja w Jerozolimie nie pozwoliła kardynałowi Pierbatiscie Pizzaballa i kustoszowi Bazyliki Grobu Pańskiego ojcu Francesco Ielpo na odprawienie mszy świętej w bazylice.

Kardynał Pizzaballa jest patriarchą łacińskim Jerozolimy i tradycyjnie odprawia msze święte w bazylice  kilka razy w roku, między innymi w Niedzielę Palmową. Zazwyczaj w bazylice wypełnionej po brzegi chrześcijanami, głównie pielgrzymami z całego świata.
Zaznaczam, że zatrzymanie hierarchów chrześcijańskich  nastąpiło na ulicy starej Jerozolimy, bez zwykle towarzyszących pielgrzymów i procesji, bo te już wcześniej zostały zakazane przez władze Izraela. Nie było tradycyjnego zejścia z palmami z góry Oliwnej, nie było  tradycyjnej Drogi Krzyżowej na Via Dolorosa.
W końcu po protestach płynących z całego świata państwo Izrael pozwoliło na msze święte wielkanocne w Bazylice Grobu Pańskiego – ale bez wiernych. Można uczestniczyć zdalnie. Zatrzymanie hierarchów tłumaczono względami bezpieczeństwa i tym że w pobliżu bazyliki nie ma schronu. Nie ma schronu? A co z Żelazną Kopułą nad Izraelem, która nie przepuszcza pocisków? Wygląda na to, że kopuła została naruszona.

W liście episkopatu podpisanym ‘Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 404. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski’ zaleca się także odwiedzenie 13 kwietnia, w rocznicę wizyty biskupa Rzymu, którym wtedy był jan Paweł II, synagogi. I tu jest trudność logistyczna, bo większość synagog jest zamknięta dla ‘obcych’. Nie bardzo rozumiem jakie to zalecenie? To co mam zadzwonić do synagogi w Toronto, przedstawić się i poprosić o pozwolenie wejścia, bo episkopat polski tak zalecił? Nie widzę tego, nie widzę. Szkoda także, że w tym liście nie ma nic na temat antychrześcijaństwa szerzącego się po całym świecie.  Ponieważ list został sygnowany przez biskupów polskich, nie ma także nic o antypolonizmach, szczególnie tych strategicznych, których celem jest wyeliminowanie nas z bycia elitą nawet naszego własnego narodu.
Co prawda kardynał Ryszard Ryś wydał oświadczenie, w którym wyraził solidarność z duchownymi w Ziemi Świętej i zaznaczył, że czyni to w imię dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, to jednak nie poskromiło to licznych i głośnych, a także moim zdaniem uzasadnionych głosów krytyki listu episkopatu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Prezydent Polski Karol Nawrocki oraz inni światowi politycy wyrazili solidarność i sprzeciw wobec działań izraelskiej policji, uznając je za przejaw braku szacunku wobec tradycji chrześcijańskiej.  A wkrótce potem papież Leon XiV kilkakrotnie odnosił się do prześladowań chrześcijan na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Izraelu i Gazie. A ja co? Mam dzwonić do synagogi w Toronto, zgodnie z zaleceniem listu biskupów polskich i prosić o pozwolenie wejścia? Może byłaby to dobra okazja o prośbę o strategiczną zmianę zaprzestania oskarżania Polaków o zbrodnie Niemców w czasie II wojny światowej? Czy podobne zalecenie było wydane przez Naczelnego Rabina Izraela o odwiedzanie w dniu 12 kwietnia kościoła katolickiego? Nie, nie było takiego zalecenia.

Jak wiadomo, stara Jerozolima jest miejscem religii chrześcijan (Bazylika Grobu Pańskiego – zarządzają franciszkanie, ormianie, prawosławni ortodoksi i jest wiele kościołów), muzułmanów (meczet Al-Aksa ze srebrną kopułą i Kopuła na Skale o złotej kopule), oraz żydów (słynna Ściana Płaczu oraz liczne synagogi). Obchody religijne w obrębie Starego Miasta w Jerozolimie zostały zakazane ze względu na bezpieczeństwo.  Meczety są zamknięte – były zamknięte w br. nawet w czasie Ramadanu – świętego miesiąca dla muzułmanów.

O zakazie obchodów Niedzieli Palmowej (procesja z Góry Oliwnej z palmami, specjalne msze święte w Bazylice Grobu Pańskiego) już pisałam. A jak się ma sytuacja modlitw żydów pod Ścianą Płaczu? Ograniczenia są, ale codziennie pozwala się 50 osobom na modlitwy. Widać liczba 50 modlących się pod Ścianą Płaczu jest bezpieczna, ale kustosz Ziemi Świętej i patriarcha łaciński nie mogą wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego i odprawić mszy świętej?
A co z pielgrzymami? Dlaczego 50 nie może uczestniczyć w procesji z Góry Oliwnej, Drodze Krzyżowej Via Dolorosa, mszy Świętej? To samo pytanie dotyczy także muzułmanów i ich uczestnictwa w nabożeństwach w meczetach.

Jako osoba z nizin społecznych, sądziłam że bariery zostały wymyślone dla mnie. A tu proszę, nie tylko muszę się zmagać z moimi barierami osobistymi, ale na to wszystko nakładają się bariery grup, religii, narodów i państw. Wow! Życie jest skomplikowane, nie ma co!
W tym roku Leon XIV dźwigał krzyż w Drodze Krzyżowej w Koloseum w Rzymie. Po trzech latach przerwy papież ponownie prowadził Drogę Krzyżową. Przez poprzednie trzy lata papież Franciszek był zbyt chory. Zwyczaj noszenia krzyża, na znak solidaryzowania się z cierpiącymi w latach 1980-1994 rozpoczął Jan Paweł 2. Poprzednio było zwyczajem, że papież niósł krzyż na pierwszej i ostatniej (14) stacji.

Następny skandal? Samonominujący się do pokojowej nagrody Nobla, wlecze za sobą ogon skrzący się głowicami. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie dalej trwa, sytuacja Palestyńczyków w Strefie Gazy jest coraz tragiczniejsza, kryzys gospodarczy i humanitarny na Kubie z każdym dniem się pogłębia. Czy to jest pokój?
A wszystko zależy od tego gdzie ucho przyłożone. Na naszej stronie, nic nie ma na temat przerwania Żelaznej Kopuły nad Izraelem i pocisków spadających na Tel Aviv i inne tereny. Ale gdzie indziej to słychać, jeszcze słychać – aż nie wyciszą.

W tej sytuacji różnych innych afer, oskarżenia pana prezydenta Nawrockiego o “zdradę” z powodu zawetowania europejskiej pożyczki z SAFE nagle ucichły, jakby ręką odjął.
Na niwie filmowej nagle przypomniano sobie o ostatnim filmie Stanleya Kubricka ’Oczy szeroko zamknięte (Eyes wide shut)’. Prawdziwie dziwny to jest film, ale ciekawy. Stanley Kubrick zmarł nagle na atak serca przed wejściem filmu na ekrany. Dzisiaj pytamy: nagle, niespodziewanie? Przecież już wtedy opisywał nie wprost, bo w niejasnej logice  snu, seksualne orgie ściśle zamkniętych elit.

Czy to było nawiązanie do siatki Jeffreya Epsteina? Ta siatka (bo przecież to nie był jeden człowiek) już wtedy (1999) działała i dawała zabawę możnym i wpływowym.
Warto ponownie ten film zobaczyć. Nicole Kidman i Tom Cruise byli wtedy młodzi, zresztą byli małżeństwem podczas kręcenia filmu. A nagły atak serca reżysera na miesiąc przed ukończeniem filmu? No cóż, widać nie tylko ja mam bariery nie do przebicia.

Alicja Farmus, Toronto, 
Poniedziałek Wielkanocny, 2026