14 kwietnia 2026 roku podczas niemiecko-ukraińskich konsultacji międzyrządowych w Berlinie (pierwszych od ponad 20 lat) Niemcy i Ukraina oficjalnie podniosły swoje relacje dwustronne do poziomu partnerstwa strategicznego. Ogłosił to kanclerz Niemiec Friedrich Merz razem z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Podpisano Deklarację o partnerstwie strategicznym między RFN a Ukrainą (15-stronicowy dokument).
Partnerstwo opiera się na trzech głównych filarach: bezpieczeństwie, gospodarce i wymiarze humanitarnym.
Niemcy stały się w 2026 roku najważniejszym bilateralnym partnerem Ukrainy (pod względem wsparcia politycznego, wojskowego, ekonomicznego i humanitarnego).

Główne elementy porozumienia to zacieśnienie współpracy obronnej, w tym wspólna produkcja dronów (tzw. Drone Deal), rozwój zdolności dalekiego zasięgu i wzmocnienie obrony przeciwlotniczej. Pakiet porozumień w dziedzinie obronności o wartości ok. 4 mld euro (m.in. zakup setek pocisków do systemów Patriot, dodatkowe wyrzutnie IRIS-T).
Wsparcie dla odbudowy Ukrainy i jej przemysłu. Regularne konsultacje strategiczne w sprawach bezpieczeństwa i obrony. Niemcy potwierdzają wsparcie dla drogi Ukrainy do UE (choć bez konkretnego terminu).

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Deklaracja podkreśla, że relacje obu krajów są dziś „głębsze niż kiedykolwiek wcześniej”, a współpraca ma charakter długoterminowy – nie tylko na czas wojny, ale też na powojenną odbudowę i integrację europejską Ukrainy.
Polskie reakcje na ten komunikat są stonowane, bez wielkich entuzjastycznych komentarzy ze strony rządu Donalda Tuska. Do tej pory nie pojawiło się oficjalne, szczegółowe stanowisko MSZ ani premiera bezpośrednio odnoszące się do tej deklaracji.

Główny nurt polskich mediów (RMF24, Onet, WP, Gazeta.pl, DW po polsku) informuje o wydarzeniu faktograficznie, ale nie cytuje bezpośrednich komentarzy Tuska, Sikorskiego czy innych kluczowych polityków rządu PO–PSL–Lewica na ten temat.
Polska generalnie popiera dalsze wsparcie dla Ukrainy (w tym militarne i unijne), więc Berlin wzmacniający Kijów nie jest postrzegany jako coś negatywnego. Jednocześnie w Warszawie zauważa się, że Niemcy stały się w 2026 roku najważniejszym bilateralnym darczyńcą Ukrainy (wojskowo i finansowo), co zmienia dynamikę w Europie.

Pojawiają się głosy  że Niemcy budują sobie własną „oś” Berlin–Kijów, co może w dłuższej perspektywie marginalizować rolę Polski w regionie. Historycznie Polska obawia się sytuacji, w której Berlin i Kijów dogadują się ponad głową Warszawy (a tzw. „trójkąt” Niemcy–Polska–Ukraina jest trudny do zrealizowania ze względu na różnice interesów).
Analitycy podkreślają, że partnerstwo skupia się mocno na współpracy obronnej (wspólna produkcja dronów, amunicja Patriot, IRIS-T) i odbudowie – obszarach, w których Polska też jest aktywna, ale Niemcy mają większe pieniądze i przemysł.

.