Policja w Myślenicach ukarała 47 kierowców za ostrzeganie przed kontrolą

Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach ujawniła wyniki akcji z 30 września 2026 r. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego na terenie gmin Myślenice i Tokarnia (woj. małopolskie) użyli policyjnego drona, żeby namierzać kierowców, którzy światłami drogowymi ostrzegali innych przed kontrolą prędkości. Spośród 71 skontrolowanych pojazdów w 47 przypadkach stwierdzono takie zachowanie. Każdy z tych kierowców dostał mandat 200 zł i 4 punkty karne.

Akcja była rozpisana na trzy patrole. Dwa prowadziły pomiar prędkości w obu kierunkach. Trzeci, z quadcopterem, obserwował z powietrza tych, którzy już minęli kontrolę, i sprawdzał, czy nie „mrugają” światłami długimi w stronę nadjeżdżających. Gdy dron zarejestrował błysk, patrol dalej na drodze zatrzymywał wskazany pojazd.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Łącznie ujawniono 76 wykroczeń. Blisko dwie trzecie — 47 — dotyczyło używania świateł drogowych niezgodnie z przepisami, właśnie w celu ostrzeżenia przed patrolem. Pozostałe wykroczenia były inne. Materiał z powietrza kończy się planszą Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach. Nagranie 6 października upublicznił białoruski portal NEXTA; w ciągu kilku godzin obejrzało je ponad 200 tys. osób.

Policja powołuje się na art. 51 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Światła drogowe wolno włączać poza obszarem zabudowanym, gdy jezdnia nie jest dostatecznie oświetlona, oraz do krótkotrwałego ostrzegania — na przykład o niebezpieczeństwie. Używanie ich do sygnalizowania kontroli drogowej mundurowi traktują jako wykroczenie. Taryfikator przewiduje za to 200 zł i 4 punkty karne.

Podkom. Dawid Wietrzyk, oficer prasowy KPP w Myślenicach, w rozmowie z mediami potwierdził schemat działań: dwa patrole mierzyły prędkość, trzeci z drona pilnował, czy kierowcy po minięciu kontroli nie ostrzegają kolejnych. Komunikat służbowy komenda opublikowała 1 października.

Sprawa wyszła poza lokalne media po publikacji NEXTA. W komentarzach powtarza się argument, że ostrzeżenie światłami spowalnia ruch i w praktyce służy bezpieczeństwu. Policja odpowiada, że przepisy nie przewidują takiego wyjątku, a dron pozwala udokumentować sam moment włączenia świateł drogowych — coś, czego z pobocza trudno jednoznacznie przypisać konkretnemu kierowcy.

Źródła: komunikat KPP Myślenice z 1 października 2026 r., doniesienia Interii, Fakt.pl i Dziennika Polskiego, publikacja NEXTA z 6 października 2026 r.