Nauczanie zgodne z teorią gender w szkołach publicznych zaczyna przynosić efekty. Z najnowszych danych Guelph-Wellington-Dufferin Public Health wynika, że 3,5 proc. uczniów tamtejszych szkół identyfikuje się jako osoby „niebinarne”. W ciągu ostatnich trzech lat ich liczba wzrosła ze 150 do 650.

Termin „niebinarny” zastąpił określenie „gender-queer” i zaczął być używany przez aktywistów w latach 90. Oznacza osoby niezdecydowane w kwestii płci, obecnie jest popularny wśród młodych ludzi i jest odbierany pozytywnie.

Jennifer Moore, dyrektor Dufferin Child and Family Services (DCAFS), mówi, że coraz więcej organizacji dostrzega wzrost liczby młodzieży 2SLGBTQ+, zwłaszcza młodzieży identyfikującej się jako „niebinarna” i używająca różnych zaimków osobowych. W związku z tym rozszerzane są programy mające na celu zaspokojenie potrzeb tej młodzieży i wyjście jej naprzeciw, do których angażowani są rodzice i rówieśnicy.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Stevie Forbes-Roberts, lekarz współpracujący z DCAFS i prowadzący GLOW 2SLGBTQ+ Youth Group, uważa, że wzrost liczby młodzieży niebinarnej to zjawisko pozytywne. Osoby LGBTQ ujawniają się we wcześniejszym wieku, co jest dużo lepsze dla zdrowia psychicznego niż gdyby to zrobiły mając 40-50 lat. Dodaje, że w szkołach średnich są grupy młodzieży queer i trans, które zapewniają sobie wsparcie i ochronę.

Forbes-Roberts zauważa przy tym, że nie bez znaczenia był okres nauki zdalnej, kiedy młodzi ludzie mogli wpisać na ekranie imię, którego chcieli używać, mogli się nie odzywać, nie włączać kamer, a gdy już coś mówili, to wyższy lub niższy głos nie miał znaczenia. W czasie nauki zdalnej młodzież LGBTQ czuła się bezpieczniej. Forbes-Roberts uważa, że szkoły w Ontario nie są bezpieczne, ale powoli się to zmienia.

Obecnie we wszystkich szkołach publicznych Upper Grand District School Board znajduje się co najmniej jedna toaleta neutralna płciowo, tzw. For Use By All. Tak samo jest w szkołach katolickich w regionie. Liczba toalet neutralnych płciowo może być różna w zależności od wielkości szkoły. Forbes-Roberts komentuje, że czasem taka toaleta jest daleko, tworzą się do niej kolejki i uczniowie spóźniają się na lekcje. Dlatego idealnie, gdyby wszystkie toalety były neutralne. Do tego wszyscy nauczyciele powinni przejść przeszkolenie w tematyce identyfikacji i tożsamości płciowej, bo im bardziej wspierająca szkoła, tym bardziej wspierający rodzice.

Na koniec warto przypomnieć, że osoba tożsamościowo zgodna ze swoją płcią biologiczną jest określana jako „cisgender” i jest to termin używany niemal zawsze w znaczeniu pejoratywnym.