Alicja Farmus

Ustawa 477 JUST amerykańskiego kongresu, niesie za sobą niebezpieczeństwo, że Polska będzie spłacać mienie bezspadkowe organizacjom żydowskim w Ameryce.
JUST to skrót od ‘Justice for Uncompensated Survivors Today’. W pierwszym słowie chodzi o sprawiedliwość. A gdzie się pytam jest sprawiedliwość dla ofiar Polski i Polaków?
A gdzie nasze reparacje od Niemców, Rosji sowieckiej i okupujących nas komunistów?
Poza tym sama ustawa JUST jest sprzeczna (wręcz kuriozalna) z kilku względów. Ma ona dotyczyć tzw. mienia bezspadkowego. Ciekawe kto zdecyduje co tym mieniem jest? Organizacje żydowskie z USA? A Polacy będą z tego procesu wyłączeni? Polakom przypadnie tylko przywilej płacenia.
Po drugie Polska po wojnie było kupą zgliszczy, czyli to Polska powinna mieć zapłacone za odbudowę i opiekę przez prawie lat 70. I to Polska za te zniszczenia materialne i milionowe straty w ludziach powinna dostać reparacje i od Niemiec i od Rosji. Dziś!
Tak by się wydawało sprawiedliwie. Tylko gdzie ta prawda i sprawiedliwość? Po stronie silnego i bogatego. Obojętnie jak to nazwiecie. Wielokrotnie pisałam o tym, że moi dziadowie z Wielkopolski używali terminu ‘zajęli’, kiedy dobrze przygotowani Niemcy sąsiedzi, przejęli ich majątek 1 września 1939 roku, Łatwiej było żyć z takim słowem jak przejęli, niż ukradli.
W Polsce dalej jest takie określenie, że wywieziono Polaków do Rzeszy (czyli do Niemiec) ‘na roboty’. Znaczy to, że wyłapywano Polaków, jako niewolników (ludzi niższych ‘untermenschen’) i wywożono ich do pracy niewolniczej. I to jest prawidłowe określenie.
Więc te roszczenia żydowskie to nic innego niż próba kradzieży tego co do nich nie należy.
To co mogli udokumentować już dawno sobie odebrali. Dziwnym zbiegiem okoliczności prawie przez taki sam okres czasu, czyli od powstania państwa Izrael w 1948 roku, nie pozwala się Palestyńczykom zamieszkać na ich terenach, które zajął Izrael, kiedy Palestyńczyków wypędzono do największego i najbardziej długotrwałego obozu dla uchodźców w Strefie Gazy. Palestyńczykom odmawia się prawa powrotu do domu.
Czyli Palestyńczycy nijakich roszczeń nie mogli mieć, jeśli chodzi o ich ojczyznę, ale Polska ma płacić za zniszczenia i morderstwa Niemców? A Żydzi mogą do Polski wrócić, czego dowodem jest ogromna ilość polskich paszportów przez nich otrzymywana. Żydom jest łatwiej dostać polski paszport niż naszym dzieciom urodzonym poza Polską. Wiem coś na temat. Tak, tak wiem. Bogaty i silny. Tak by się chciało choć raz być i bogatym i silnym.
I o ile Palestyńczycy a państwo Izrael jest dość prostą, dwustronną relacją, to ustawa JUST nie. Bo chodzi o Polskę, zamienioną w kupę gruzu przez Niemców i Rosję sowiecką, a potem okupowaną przez komunistów. Czy kongres amerykański (przyjaciel Polski?) i organizacje żydowskie to wiedzą? No i Izrael, który z boku bezpardonowo dowala nam jak tylko może, nawet jak nie trzeba – tak z zasady.


A wy co? Oczekiwaliście na podziękę za największą ilość drzewek w Yad Vashem dla sprawiedliwych wśród narodów świata, którzy ratowali Żydów? Za to że Niemcy bezlitośnie mordowali Polaków za pomoc niesioną Żydom, czego przykładem (nie jedynym) jest wymordowanie całej rodziny Ulmów, za Jana Karskiego, który próbował przekazać aliantom narażając swoje własne życie, co dzieje się w Auschwitz? Oni byli głusi, tak jak i głuche wtedy były te amerykańskie organizacje żydowskie w Ameryce, które zwietrzyły biznes w Polsce. Nie potrzebne było im świadectwo Jana Karskiego, bo przecież i tak wiedzieli. Woleli jednak patrzeć w drugą stronę. Szkoda, że nikt nie obwinia na przykład Brytyjczyków za bardzo małą liczbę Żydów przyjętych do Palestyny, i nikt nie obwinia światowych organizacji żydowskich, szczególnie tych bogatych w Ameryce, o brak pomocy Żydom w Europie. Przecież mogli sfinansować statki, i uratować wszystkich. Wystarczyło zapłacić komu trzeba. Ciekawe czego się obawiano? Narażenia Hitlerowi, z którym robiono interesy, czy potem Stalinowi, którego finansowano? No to masz, znalazła się taka Polska, dobra do złupienia. I to akurat w momencie, kiedy nam dobrze idzie. Ale my jak zwykle się nie damy. Tylko teraz jesteśmy lepiej przygotowani i mądrzejsi. Historia nas wiele nauczyła.
No nareszcie!
Premier Morawiecki nagle przypomniał sobie i zajął głos w sprawie roszczeń organizacji żydowskich. Nie, nie jest to po raz pierwszy. Po raz pierwszy to on powiedział, że tematu roszczeń amerykańskich organizacji żydowskich i ustawy Kongresu 477 JUST na razie nie ma. Widać to ‘na razie’ się skończyło, i powiedział, że roszczenia takie się nikomu nie należą, i Polska ich wypłacać nie będzie. Dowiedziałam się o tym z żydowskiego dziennika po angielsku Haaretz on line. Haaretz jest wydawany od 1919 roku, a papierowa wersja jest dodatkiem do New York Times. Mam zwyczaj zaglądać do Haaretza, aby się dowiedzieć co tam znów o nas wypisują – z reguły potem mi ciśnienie skacze z nerwów. Siostra mnie zbeształa, że premier najpierw to powiedział w Polsce na uroczystościach 3-go Maja, i że powinnam śledzić najpierw co się dzieje w Polsce. A niech tam – ważne, że powiedziane było. To, że Haaretz to jeszcze ważniejsze. Co prawda, nie dowierzam w szczerość wypowiedzi polityków jako reguła, bo coś im zawsze innego z tyły głowy piszczy. Mój naczelny (Gońca), napisał, że tak przed wyborami PiS się przymila rodakom. Szczera prawda, a ja pomyślałam, że nieprzypadkowo zostało to powiedziane, w chwili zaostrzenia konfliktu między Palestyńczykami a Izraelem (znowu), i zaostrzenia ogólnej sytuacji w świecie. I dodatkowo powiedziane w czołowej izraelskiej gazecie. Może okazać się, że dobrze znów zakolegować z Polakami? I ich nie dołować za bardzo. To tak jakby przygotować nas na coś. Czym to coś będzie? Tego jeszcze nie wiadomo, ale wiadomo, że są obecnie trzy zidentyfikowane stany zapalne ma świecie mogące doprowadzić do wybuchu 3-ciej wojny: Są to: 1) Rosja koncentrująca swoje siły w północno-zachodniej części przy granicach z Polską i krajami bałtyckimi. 2) Bliski Wschód i kraje arabskie gdzie dalej wrze. 3) Potencjalna jest też konfrontacja na Pacyfiku o hegemonię między Chinami a USA. A o niesamowitym wzroście potęgi wojskowej sił Chińskiej Republiki Ludowej i Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej wkrótce. To nie przelewki. Podobnie, jak z wybuchem 1-szej Wojny Światowej nie wiadomo co będzie zapalnikiem i gdzie, ale to przecież nie zabójstwo księcia Ferdynanda w Sarajewie spowodowało wojnę. To był jedynie zapalnik.

Alicja Farmus