W nowym kwietniowym budżecie rząd Ontario zawarł zapowiedź likwidacji zasiłku na dzieci Transition Child Benefit. Jest to zasiłek przysługujący rodzinom, którzy nie kwalifikują się do zwykłych zasiłków federalnych lub prowincyjnych – czyli najczęścieju biegającym się o status uchodźcy. Wypłacane kwoty sięgają 230 dolarów miesięcznie na dziecko. Likwidacja zasiłku ma nastąpić 1 listopada. Według rządu z wypłat przestanie korzystać 16 000 dzieci.

Menedżer miasta Toronto, Chris Murray, zauważa, że poza uchodźcami poszkodowane będą też rodziny o najniższych dochodach, które żyją z zasiłków i nie składają rozliczenia podatkowego, albo jeszcze oczekują na wypłaty zasiłków prowincyjnych lub federalnych, bo np. niedawno straciły pracę. Dla nich brak zasiłku przejściowego oznacza brak pieniędzy na jedzenie czy ubrania. Torontoński system schronisk rodzinnych powinien też spodziewać się zwiększenia liczby potrzebujących, których nie będzie stać na opłacenie czynszu.

Rzecznik prasowy ministerstwa ds. dzieci i usług socjalnych powiedział, że likwidacja zasiłku jest częścią szerszych zmian w systemie pomocy społecznej. System, który był nie do końca jasny i sprawiedliwy, ma być w przyszłości zastąpiony prostszym, w którym sposób obliczania składek będzie zrozumiały dla wszystkich. Rzecznik zauważył, że rodziny o niskich dochodach, które jednak nie korzystają z pomocy społecznej, nie mogą pobierać Transitional Child Benefit, tymczasem zdaniem ministerstwa wszyscy ontaryjczycy powinni mieć równy dostęp do zasiłków na dzieci. W tym roku prowincja przeznaczy prawie 1,2 miliarda dolarów na Ontario Child Benefit.