Forum Rese­arch zapy­ta­ło 1143 miesz­kań­ców Toron­to, czy czu­li­by się bez­piecz­niej­si, gdy­by rząd wpro­wa­dził zakaz posia­da­nia krót­kiej bro­ni pal­nej. 62 proc. ankie­to­wa­nych odpo­wie­dzia­ło, że owszem, zakaz posia­da­nia bro­ni przy­słu­żył­by się do zmniej­sze­nia licz­by strze­la­nin w mie­ście. Szef Forum Rese­arch, Lor­ne Bozi­noff, zauwa­ża, że kwe­stia bro­ni jest jed­nym z pro­ble­mów, przy któ­rych sil­nie zazna­cza­ją się pre­fe­ren­cje poli­tycz­ne badanych.

Naj­wię­cej popar­cia dla zaka­zu posia­da­nia krót­kiej bro­ni pal­nej wyra­zi­li zwo­len­ni­cy NDP (77 proc.), libe­ra­łów (75 proc.) i Zie­lo­nych (58 proc.). W mniej­szym stop­niu pomysł popar­li ankie­to­wa­ni opo­wia­da­ją­cy się za kon­ser­wa­ty­sta­mi (42 proc.) i PPC (18 proc.).

W kon­tek­ście moż­li­we­go zaka­zu posia­da­nia bro­ni war­to przy­po­mnieć o statystykach.

Mię­dzy 1 stycz­nia a 14 lip­ca w Toron­to doszło do 203 strze­la­nin. 310 osób zosta­ło ran­nych, w tym 18 śmier­tel­nie. Broń uży­wa­na przez gan­gi to przede wszyst­kim broń czar­no­ryn­ko­wa, szmu­glo­wa­na ze Sta­nów Zjed­no­czo­nych, a nie kupo­wa­na w miej­sco­wym skle­pie z arty­ku­ła­mi dla myśli­wych i pasjo­na­tów strze­lec­twa. Z tego wnio­sek, że ode­bra­nie bro­ni oso­bom, któ­re weszły w jej posia­da­nie w spo­sób legal­ny, w grun­cie rze­czy nie­wie­le zmieni.