Prezydent Donald Trump powiedział, że „niniejszym nakazał” amerykańskim firmom opuścić Chiny po tym, jak Pekin ogłosił plany wprowadzenia nowych ceł na amerykańskie towary.

Biały Dom nie wyjaśnił, jaką prezydent ma władzę, by zmusić prywatne firmy do opuszczenia kraju.
Tutaj lista firm amerykańskich produkujących w ChRL

Prezydent Trump ogłosił  też 5% wzrost ceł na chiński import po tym, jak Chiny ujawniły plany ceł w wysokości 10% na 75 mld USD wartości  amerykańskiego eksportu. Nowe chińskie taryfy będą wahać się między 5% a 10% i będą dotyczyć ponad 5000 towarów pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Trump odpowiedział, tweetując, że 250 mld USD chińskiego importu, opodatkowanego obecnie na poziomie 25%, będzie odtąd opodatkowane na poziomie 30%.

Najnowsza salwa wojny handlowej spowodowała uspadki na globalnych rynkach finansowych.

Średnia przemysłowa Dow Jones straciła ponad 620 punktów, czyli 2,4%, podczas gdy londyński FTSE 100 i niemiecki DAX również stracili na wartości.

„W duchu osiągnięcia sprawiedliwego handlu musimy zrównoważyć te bardzo niesprawiedliwe stosunki handlowe” – napisał tweet Prezydent Trump.

Pekin powiedział również, że wznowi 25-procentową taryfę na import samochodów amerykańskich, którą zniosł wcześniej w 2019 r. w geście dobrej woli, gdy dwa kraje próbowały negocjować umowę handlową.
Trump zareagował furią na przemówienie szefa Fed, po tym, jak mówił o ryzyku gospodarczym wojny handlowej z Chinami. Prezydent zapytał, czy czasem prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell jest większym „wrogiem” niż przywódca Chin Xi Jinping.

Na sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole w stanie Wyoming w piątek Powell ostrzegł, że napięcia handlowe uderzają w globalną gospodarkę.

Powiedział także, że Fed – najpotężniejszy bank centralny na świecie – nie ma „zbioru reguł”, dzięki którym mógłby sobie poradzić z konsekwencjami tego.

Rynki akcji w USA spadły po wiadomości o chińskich taryfach, ale potem wzrosły, po czym ponownie spadły w odpowiedzi na tweety prezydenta Trumpa.