Ottawa będzie musiała zapłacić 40 000 dolarów odszkodowania każdemu indiańskiemu dziecku, które na terenie rezerwatu korzystało z pomocy społecznej, zdecydował w zeszły piątek Kanadyjski Trybunał Praw Człowieka. Wypłaty będą też przysługiwały niektórym rodzicom i dziadkom, jeśli dziadkowie byli prawnymi opiekunami dziecka. 40 000 dolarów to maksymalne możliwe odszkodowanie, które może być przyznane na mocy Canadian Human Rights Act. Rekompensaty będą przysługiwać dzieciom, które korzystały z pomocy społecznej w dowolnym czasie po 1 stycznia 2006 roku. Koniec przedziału czasowego trybunał ma jeszcze dokładnie określić.

Rodzice i kwalifikujący się dziadkowie będą mogli otrzymać 20 000 dolarów plus dodatkowe 20 000 za każde dziecko, pod warunkiem, że nie dopuszczali się nadużyć wobec dzieci. Do tego 40 000 otrzyma każde dziecko wywodzące się z ludności rdzennej, które musiało opuścić dom rodzinny po to, by skorzystać z pomocy społecznej lub któremu odmówiono usług socjalnych gwarantowanych na mocy tzw. zasady Jordana. Zgodnie z tą zasadą potrzeba dostępu do usług zapewnianych przez rząd jest ważniejsza od tego, kto zgodnie z prawem powinien za takie usługi płacić.

Nakaz wypłat odszkodowań jest efektem innego wyroku trybunału, który zapadł w styczniu 2016 roku. Trybunał orzekł wówczas, że rząd dyskryminował dzieci z rezerwatów poprzez niedofinansowywanie usług, z których właśnie te dzieci miały korzystać.

Według niektórych szacunków liczba dzieci, którym może przysługiwać odszkodowanie, wynosi około 50 000. Najwięcej z nich mieszka na Preriach i w Kolumbii Brytyjskiej.