Szefowa Toronto Public Library, Vickery Bowles, mówi, że nie zamierza odwołać spotkania z feministką Meghan Murphy, która otwarcie sprzeciwia się korzystaniu przez transseksualnych mężczyzn z damskich toalet i przebieralni. Jej zdaniem to łamanie praw kobiet i dziewcząt. Kobiety i dziewczynki na całym świecie mają poważne obawy związane z rozszerzaniem praw osób transseksualnych i ich głosy powinny być w końcu usłyszane. Tymczasem ich argumenty nie są traktowane sprawiedliwie i na równi z argumentami drugiej strony, zwłaszcza przez media, mówi Murphy. Ci, którzy wypowiadają się przeciwko radykalnemu rozszerzaniu praw transseksualistów są oczerniani i zastraszani przez środowiska uważające się za postępowe.

Spotkanie z Murphy organizuje lokalna grupa Radical Feminists Unite. Bowles twierdzi, że wspiera wolność wypowiedzi. Pytana podczas wywiadu radiowego, czy wiedziała o tym, że Murphy wystąpi podczas wydarzenia organizowanego w wynajmowanych salach bibliotecznych, Bowles powiedziała, że oczywiście i wie, jakie są poglądy zaproszonej. Podkreśliła, że celem wynajęcia pomieszczeń jest umożliwienie przeprowadzenia otwartej i pouczającej dyskusji na temat tożsamości płciowej i wpływu związanych z tym przepisów prawa na życie kobiet w Kanadzie. Dziennikarz radiowy kwestionował edukacyjny wymiar dyskusji, ale Bowles nie dała się zbić z pantałyku. Podkreśliła jeszcze, że to, co mówi Murphy, według Karty Praw i Swobód nie jest mową nienawiści, i użytkownicy mediów społecznościowych nadużywają tego określenia. Czasem, gdy ktoś broni wolności wypowiedzi i dopuszcza niepopularne poglądy, w społeczeństwie jest na przegranej pozycji. Ale w takim czasie najważniejsze to trwać i bronić wolności. Dzięki temu Kanada jest krajem demokratycznym, i tego potrzebujemy teraz bardziej niż kiedykolwiek przedtem.

Dziennikarz zapytał Bowles, jak jej zdaniem mogłaby się czuć osoba transseksualna, która przyjdzie na spotkanie. Wówczas Bowles odpowiedziała, że rozmawiała z osobami transseksualnymi, które wyrażały poparcie dla działań biblioteki. Co ciekawe te osoby prosiły o zachowanie anonimowości, bo obawiały się zemsty w mediach społecznościowych. Te wydarzenia tylko pokazują, jak potrzebna jest dyskusja.

W tej sytuacji pod adresem publicznych bibliotek w Toronto wylała się fala krytyki. Autorzy książek mówili, że nie będą uczestniczyć w imprezach i spotkania organizowanych w bibliotekach. Burmistrz John Tory stwierdził, że jest rozczarowany decyzją Bowles. Odezwali się też inni politycy, którzy uważają, że wypowiedzi Murphy to mowa nienawiści.