Wra­ca­jąc w naszych wspo­mnie­niach do odle­głej mło­do­ści, trud­no zapo­mnieć o sta­rych, zaku­rzo­nych już dziś kart­kach z pamięt­ni­ka, gdzie naj­czę­ściej już daw­no zapo­mnia­ni przy­ja­cie­le z dzie­ciń­stwa, naj­bliż­si, a nawet nauczy­cie­le sta­ra­li się lite­rac­kim, czy weso­łym wpi­sem pozo­stać na dłu­gie lata w naszej pamię­ci. Nie­je­den z nas prze­cho­wu­je go do dziś w tajem­ni­cy, gdzieś w zaka­mar­kach prze­past­nych szaf czy głę­bo­kich szu­fla­dach, ten nama­cal­ny dowód naszych daw­nych przy­jaź­ni, sym­pa­tii czy mło­dzień­czej miłości.

Sta­ry pamiętnik!

“Każ­dy z nas swo­ją histo­rię ma, pisze swą przy­szłość co dnia”, jak śpie­wał Ryszard Świa­to­wiec w nie­dzie­lę 17 — tego listo­pa­da w kolej­nym musi­cal — żart For­ma­cji Bie­siad­nej Art Bis pod tytu­łem “Złap szczę­ście za ogon”. Tra­dy­cyj­nie już odbył się on w Cen­trum Jana Paw­ła II w Mississauga.

Już na wstę­pie duże wra­że­nie zro­bi­ła sce­no­gra­fia (przy­go­to­wa­na przez Bar­ba­rę Sma­ga­ła, Zofię Wią­cek i Elż­bie­tę Madej), gdzie wyso­ko ponad sce­ną, z roz­po­star­ty­mi skrzy­dła­mi uno­sił się pięk­ny ptak czu­wa­ja­cy nad cało­ścią kon­cer­tu. A było na co popa­trzeć. Melan­cho­lij­ne, tkli­we, skocz­ne i rado­sne pie­śni jakie zapre­zen­to­wa­li w pierw­szej czę­ści soli­ści roz­po­czę­ła Lila Bizoń w pio­sen­ce Anny Ger­man “Czło­wie­czy los”. Co za cudow­ny głos i dosko­na­łe wyko­na­nie tej jak­że trud­nej piosenki.

Następ­nie debiu­tu­ją­cy w Art Bis Krzysz­tof Wspa­nia­ły zaśpie­wał “Uśmiech­nij się do świa­ta”, a kolej­ny z wyko­naw­ców Ryszard Świa­to­wiec wczuł się w styl z dzi­kie­go zacho­du śpie­wa­jąc “Ta sza­lo­na Karolina”.

Reklama

Powra­ca­ją­ca na sce­nę Bar­ba­ra Łącz poka­za­ła dosko­na­ły kunszt muzycz­ny w pio­sen­ce “Nie zako­cham się”. Na ten tanecz­ny debiut cze­ka­no z niecierpliwością.

Regi­na i Ryszard Świa­to­wiec wraz z Mate­uszem Ziom­kiem wyko­na­li wal­ca w pio­sen­ce Anny Jan­tar “Prze­tań­czyć z tobą chcę całą noc”. Pięk­ne i nostal­gicz­ne jego wyko­na­nie w peł­ni nawią­za­ły do słów piosenki.

Po raz kolej­ny Regi­na Świa­to­wiec poka­za­ła w pio­sen­ce “Kop­ciu­szek”, że moż­na w spo­sób dosko­na­ły połą­czyć śpiew i taniec. Tak wdzięcz­nie poru­sza­ją­cej się na sce­nie solist­ki daw­no już nie widzie­li­śmy. Wszyst­ko to prze­pla­ta­ne było duża dozą humo­ru i dobre­go tek­stu, jak tele­fon na poli­cję Bar­ba­ry Sma­ga­ła.

Wystą­pił tak­że dzie­cię­cy zespół Bra­vo w rado­snych i skocz­nych pio­sen­kach, a tak­że duety Lili Bizoń z Bar­ba­rą Łącz, Ryszar­da i Regi­ny Świa­to­wiec, oraz debiu­tu­ją­ca gru­pa Wspa­nia­ły Krzy­żak, czy­li Krzysz­tof Wspa­nia­ły, Cze­sław Krzy­żak oraz Bar­ba­ra Łącz.

Dru­ga odsło­na to pięk­ne pio­sen­ki i taniec, w wyko­na­niu całe­go zespo­łu Art Bis, któ­re porwa­ły widow­nie. Tem­pem i kolo­ry­sty­ką spra­wi­ły, że czas dla oglą­da­ją­cych zatrzy­mał się w miej­scu. Były też tek­sty, któ­re chwy­ta­ły za ser­ce. Tra­dy­cyj­nie na koń­cu kon­cer­tu odśpie­wa­no hymn gru­py “Niech żyją nam Pola­cy za gra­ni­cą”, któ­ry wzru­sza słu­cha­ją­cych i wpra­wia w zadumę.

Nad cało­ścią kon­cer­tu czu­wał try­ska­ją­cy jak zwy­kle nie­spo­ży­tą ener­gią i pomy­sła­mi kie­row­nik arty­stycz­ny i reży­ser pro­gra­mu, dyry­gent Wło­dzi­mierz Kocha­now­ski!

Wśród wyko­naw­ców usły­sze­li­śmy: Bar­ba­rę Sma­ga­ła, Elż­bie­tę Madej, Kry­sty­nę Gomol­ka, Zofię Wią­cek, Wal­de­ma­ra Milew­skie­go i Mate­usza Ziomka.
Zarów­no akto­rom musi­ca­lu jak i publicz­no­ści nale­żą się sło­wa podzię­ko­wa­nia za moż­li­wość wspól­ne­go spę­dze­nia nie­dziel­ne­go popołudnia.
Do zoba­cze­nia ponow­nie w lutym.

Zbi­gniew Padykuła.