Osoby wybierające się do Stanów Zjednoczonych powinny się trzy razy upewnić, że mają ważne ubezpieczenie medyczne. Ontario przymierza się bowiem do rezygnacji z refundacji usług medycznych świadczonych poza Kanadą, nawet w nagłych wypadkach. Świadczenia zostaną zlikwidowane 1 stycznia.

Do 31 grudnia OHIP będzie płacić do 400 dolarów dziennie za usługi związane z przyjęciem do szpitala i do 50 dol. dziennie za usługi medyczne w przypadku, gdy pobyt w szpitalu nie przekraczał 24 godzin.

Według nowego programu pacjenci wymagający dializ będą mogli otrzymać refundację w wysokości 210 dol. za zabieg (który w Stanach potrafi kosztować od 300 do 700 dolarów), ale to wszystko.

Prowincja twierdzi, że likwiduje obecny “nieefektywny” program, ponieważ roczna kwota refundacji usług zagranicznych wynosi 9 milionów dolarów, a administracja programu pochłania 2,8 miliona. Poza tym kwoty pokrywane przez OHIP są tylko niewielką częścią rzeczywistych wydatków na usługi medyczne.

Rzecznik ministerstwa zdrowia ostrzega, że bez prywatnego ubezpieczenia medycznego podróżni powinni się spodziewać gigantycznych rachunków za leczenie. Dlatego zachęca, by przed wyjazdem się ubezpieczać. Zwłaszcza jeśli się jedzie do USA, gdzie opłaty za usługi medyczne są mniej więcej dwa razy wyższe niż w innych krajach rozwiniętych: przewóz karetką – od 500 dol., przyjęcie na oddziale ratunkowym – od 150 do 3000 dol., pobyt w szpitalu – 5000 dol. dziennie, rezonans magnetyczny – od 1000 do 5000 dol., prześwietlenie – od 150 do 3000 dol., operacja w przypadku złamania/pęknięcia biodra – od 13 000 do 40 000 dol.

Według ankiety niedawno przeprowadzonej przez InsuranceHotline.com 34 proc. respondentów raczej nie myśli o kupowaniu ubezpieczenia podróżnego. Wiele osób przy tym myśli, że prowincja zapłaci za koszty leczenia za granicą. 40 proc. nie zdaje sobie sprawy z wysokości kosztów za granicą.