Pol­ska to bufor mię­dzy Euro­pą Zachod­nią a rosną­cy­mi wpły­wa­mi Rosji — ale rów­nież Chin. Jeśli tutaj im się nie powie­dzie, to dalej będą mieć pro­blem z eks­pan­sją. Dla­te­go wła­śnie musi­my dzia­łać razem — nasze cele i bez­pie­czeń­stwo są w tej kwe­stii wspólne.

stwier­dzi­ła otwar­cie amba­sa­dor USA w War­sza­wie w wywia­dzie dla https://magazyn.wp.pl/ prze­pro­wa­dzo­nym przez Mar­cin Makowski

 

Reklama

Komen­tarz Woj­cie­cha Jeśma­na na koń­cu tekstu:

Inne cie­ka­we wątki:

Czy wol­ność sło­wa jest zagro­żo­na w Polsce?

Nie widzia­łam takie­go zagro­że­nia, ale o nim słyszałam.

(…)

Chciał­bym teraz przejść do moc­no kon­tro­wer­syj­nej, nie tyl­ko w Pol­sce, spra­wy. Pod­pi­sa­na w maju 2018 r. usta­wa JUST Act 447, mówią­ca o resty­tu­cji mająt­ku poży­dow­skie­go w Euro­pie, nakła­da­ła na Depar­ta­ment Sta­nu obo­wią­zek spo­rzą­dze­nia jed­no­ra­zo­we­go rapor­tu. Ter­min minął w listo­pa­dzie ubie­głe­go roku. Dla­cze­go doku­ment nie ujrzał świa­tła dziennego?

To nie mój raport, fak­tycz­nie prze­ga­pio­no ter­min i ci, któ­rzy są za to odpo­wie­dzial­ni, powin­ni się wytłumaczyć.

(…) Raport jed­nak się uka­że, ale był bar­dziej skom­pli­ko­wa­ny, niż się spo­dzie­wa­no. Nikt wcze­śniej nicze­go podob­ne­go nie napi­sał, dla­te­go nie było wzo­ru, na któ­rym dało się bazować.

(…)

Czy­ta­ła pani draft tego dokumentu?

Tak, sek­cję doty­czą­cą Polski.

(…)

Jeśli nie cho­dzi o Pol­skę, dla­cze­go dwóch kon­gres­me­nów napi­sa­ło w tej spra­wie list w czerw­cu, a w sierp­niu 88 sena­to­rów wezwa­ło Pol­skę do roz­wią­za­nia pro­ble­mu zwią­za­ne­go z resty­tu­cją? Skąd tak wiel­ka waga przy­kła­da­na aku­rat do nasze­go kraju?

Bo resty­tu­cja jest waż­na, ale nie ten dokument.

Dobrze, ale dla­cze­go te listy kie­ro­wa­ne są tyl­ko wobec Pol­ski, a nie innych państw w Euro­pie, gdzie rów­nież przed woj­ną znaj­do­wa­ły się żydow­skie nieruchomości?

Cóż, nie mogę z panem dys­ku­to­wać o stro­nie praw­nej tego zagad­nie­nia, bo nie jestem praw­ni­kiem, ale ist­nie­je moral­na stro­na resty­tu­cji. Pol­ska była pod tym wzglę­dem uni­ka­to­wa, bo była epi­cen­trum, w któ­rym roze­grał się dra­mat Holo­kau­stu. Nie da się jej porów­nać do żad­ne­go inne­go pań­stwa pod wzglę­dem licz­by żyją­cych tutaj Żydów. To emo­cjo­nal­na spra­wa, nawet dla ame­ry­kań­skich sena­to­rów pod­pi­su­ją­cych list. Wie­rzy­my w USA, że pra­wo do pry­wat­nej wła­sno­ści jest waż­ne, ale to dużo bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne. Nie mam roz­wią­za­nia i odpo­wie­dzi na ten pro­blem, ale cięż­ko pra­cu­ję, aby wszy­scy czu­li się rów­no traktowani.

Czy pani zda­niem kwe­stia resty­tu­cyj­na jest do roz­wią­za­nia bez anga­żo­wa­nia w nią środ­ków finansowych?

Nie wiem. Nie znam odpo­wie­dzi na to pyta­nie, nie wiem nawet o jakich kwo­tach mie­li­by­śmy roz­ma­wiać. Oso­bi­ście uwa­żam, że jeże­li czy­jaś wła­sność zosta­ła mu zabra­na, powi­nien otrzy­mać rekom­pen­sa­tę. Zda­ję sobie spra­wę, że rów­no­cze­śnie mówi­my o cza­sach woj­ny i Zagła­dy — trud­nych do wyobra­że­nia cza­sach. Być może wyj­ście z impa­su będzie musia­ło sta­no­wić kom­bi­na­cję kil­ku czyn­ni­ków. Obec­nie spra­wa zosta­ła tak upo­li­tycz­nio­na, że oby­dwie stro­ny nie mogą już nawet usiąść do roz­mów. I to będzie wisia­ło nad Pol­ską, bo jeśli nie możesz o czymś deba­to­wać, jak zamie­rzasz roz­wią­zać problem?

Tyl­ko kto two­rzy pro­blem? Dla­cze­go nie widać gestów dobrej woli z dru­giej stro­ny, za to ame­ry­kań­ski wice­pre­zy­dent leci do Jero­zo­li­my na alter­na­tyw­ne obcho­dy rocz­ni­cy wyzwo­le­nia Auschwitz prze­ma­wiać obok Puti­na, a do Oświę­ci­mia przy­jeż­dża Sekre­tarz Skarbu?

Nie moż­na powie­dzieć, że Sekre­tarz Skar­bu to niski ran­gą urzędnik.

Niż­szy ran­gą niż wiceprezydent.

Tak, ale to nie zna­czy, że ran­ga była niż­sza. Łatwo dać się zła­pać w porów­ny­wa­nie tytu­la­tu­ry, ale imię Sekre­ta­rza Skar­bu wid­nie­je na każ­dym nowym bank­no­cie w USA. (sic!) To bar­dzo poważ­na postać. Gdy­by do Pol­ski przy­le­ciał wice­pre­zy­dent, ktoś mógł­by powie­dzieć: “dla­cze­go nie było prezydenta”.

Komen­tarz Edward Woj­ciech Jeśman pre­ze­sa KPA okręg Połu­dnio­wa Kali­for­nia czło­wie­ka, któ­ry “odkrył” usta­wę 447:

Mar­cin Makow­ski, dzien­ni­karz, któ­re­go lubię, roz­ma­wia z Amba­sa­dor USA Geo­r­get­te Mos­ba­cher o róż­nych rze­czach, mię­dzy inny­mi o usta­wie S.447. Pan Mar­cin popeł­nia nie­ste­ty ogrom­ny BŁĄD — jak­że czę­sto obec­ny w pol­skiej prze­strze­ni poli­tycz­nej i medial­nej — i nazy­wa bez­za­sad­ne rosz­cze­nia mająt­ko­we, będą­ce tre­ścią usta­wy S.447, pró­bą “resty­tu­cji mająt­ku poży­dow­skie­go”. Panie Mar­ci­nie, usta­wa S.447 ma nie­wie­le wspól­ne­go z resty­tu­cją, czy­li odda­niem tego co należ­ne. Tu cho­dzi o jej odwrot­ność. Usta­wa jest fun­da­men­tem praw­nym, na któ­rym budo­wa­ne są poli­tycz­ne kon­struk­cje, któ­rych celem jest wymu­sze­nie nie­na­leż­nych i poza­praw­nych (!) nadań własności. 

Jest pod­sta­wą pró­by wywłasz­cze­nia Pola­ków z ich wła­sno­ści i “ryczał­to­we­go” uwłasz­cze­nia w Pol­sce zagra­nicz­nych, obcych nam pod­mio­tów praw­nych, któ­re nie iden­ty­fi­ku­ją się z pol­skim inte­re­sem naro­do­wym. Akty­wa pozo­sta­wio­ne bez­po­tom­nie i bez­spad­ko­wo prze­szły po woj­nie, praw­nie i legal­nie, na wła­sność pol­skie­go Skar­bu Pań­stwa. Koniec! Krop­ka! Uży­cie nie­wła­ści­wych pojęć i mie­sza­nie zna­czeń jest w dzien­ni­kar­stwie i poli­ty­ce nie­do­pusz­czal­ne, bo osła­bia nas poli­tycz­nie i men­tal­nie, zmu­sza do tłu­ma­czeń i zapew­nia, tym samym, “prze­wa­gę nego­cja­cyj­ną” naszym prze­ciw­ni­kom. Żad­nych poli­tycz­nych nego­cja­cji i uzgod­nień w tym tema­cie! Koniecz­ne jest peł­ne odcię­cie się od daw­nych obiet­nic — jakie­kol­wiek by one nie były — skła­da­nych przez przed­sta­wi­cie­li pol­skich władz po roku 1989. Legal­ne, praw­nie zasad­ne rosz­cze­nia zała­twia się w sądach!