Przygotowując się na epidemię koronawirusa, Kanadyjczycy robią zapasy. Po tym, jak federalne minister zdrowia Patty Hajdu poradziła gromadzenie żywności i środków higienicznych na mniej więcej tydzień, półki w sklepach zaczęły świecić pustkami. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z supermarketów. Brakowało odkażacza do rąk, papieru toaletowego, mięsa, żywności w puszkach, chleba i jajek. Do tego w Costco w Toronto pracownicy sklepu wycierali wózki środkiem do dezynfekcji.

Kanadyjscy handlowcy mogą mieć problemy z dostawami z dwóch powodów – koronawirusa i blokad torów, mówi Karl Littler z Retail Council of Canada. Dodał jednak, że na razie braki nie były szczególnie odczuwalne, jako że dostawy żywności puszczono innymi trasami lub korzystano z transportu kołowego. Tak naprawdę nie powinno być problemów z dostępnością żywności, zapewnia Littler. Wyjaśnia, że większość żywności trafiającej do kanadyjskich sklepów jest rodzimej produkcji lub pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Amerykanie również ruszyli w weekend do sklepów. Stanowe departamenty medyczne zalecały zaopatrzenie się w niepsującą się żywność, leki i środki sanitarne na wypadek kwarantanny.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Christine Elliott, minister zdrowia Ontario, uważa, że gromadzenie żywności jest nie potrzebne. Jej zdaniem należy żyć normalnie, zachowując jednak pewną ostrożność.