Taka moja smut­na reflek­sja. Nie miej­cie mi za złe tego arty­ku­łu, jaki za chwi­le zacznie­cie czy­tać i kon­tem­plo­wać czy­li pogrą­żać się w myślach, przyj­rzeć się swo­je­mu obec­ne­mu życiu, lub cze­muś a raczej obec­nie panu­ją­cej sytu­acji. CO DLA NAS OZNACZA OBECNA SYTUACJA W DOBIE KRYZYSU FINANSOWEGO A PANDEMII JAKA OPANOWAŁA PRAWIE CAŁY ŚWIAT?

Nasu­wa mi się tu pytanie?

O jakim tu kry­zy­sie piszesz?

A no wła­śnie! Każ­dy się zasta­na­wia, czy jego to nie doty­czy, rodzi­ny, przy­ja­ciół czy pra­cy, któ­ra jest po Zdro­wiu naj­waż­niej­sza czę­ścią nasze­go życia. Wie­lu z nas mar­twi się obec­na sytu­acja i eko­no­mia, któ­ra w dużym stop­niu może zagro­zić naszej całej popu­la­cji na Świe­cie. Spa­da­ją­ce ceny ropy, waha­nia ryn­ku giełd, któ­re kon­tro­lu­ją nasze finan­se, kre­dy­ty jakie wie­lu z Was pobra­ło i żyw­ność, któ­ra w zastra­sza­ją­cym tem­pie znacz­nie wzro­sła w porów­na­niu z wcze­śniej­szy­mi miesiącami.

reklama

Wie­lu przy­wód­ców, świa­to­wych lide­rów, naj­lep­szych świa­to­wych eks­per­tów w dzie­dzi­nie biz­ne­su i zarzą­dza­nia,- nie jest w sta­nie opa­no­wać tego cha­osu jaki z dnia na dzień wzra­sta, wie­dząc jak roz­wi­ja się sytu­acja zdro­wot­na po wykry­ciu nie­bez­piecz­ne­go dla zdro­wia wirusa.

Jak się przy­go­to­wać do takiej sytu­acji, jeśli COVID-19 (jak został nazwa­ny) tra­fi na cie­bie czy Two­ją rodzinę?

O czym powi­nie­neś wcze­śnie pomyśleć!

Przede wszyst­kim nie pani­ko­wać – Usiądź w spo­ko­ju i pomyśl, co jest waż­ne w takiej sytu­acji? Moja suge­stia. Bar­dzo waż­ne jest mieć taka zaufa­na oso­bę, aby mogła w two­im imie­niu poin­for­mo­wać two­ich naj­bliż­szych,- jeśli tra­fisz do szpitala.

Pomo­że to szyb­ko i sku­tecz­nie uzy­skać odpo­wied­nie infor­ma­cje, jakie ta oso­ba posia­da. Musi to być bar­dzo zaufa­na oso­ba, któ­rej możesz spo­koj­nie powie­rzyć swo­je spra­wy, doku­men­ty i inne infor­ma­cje o sobie, spra­wy zwią­za­ne z ban­ka­mi, dostę­py do wszel­kich kont inter­ne­to­wych, PIN, listy rachun­ków, czy spi­sa­ny Nota­rial­nie Testa­ment (tak testa­ment, bo w prze­ciw­nym razie wszyst­ko przej­mie rząd). Spo­rzą­dza­nia testa­men­tu jest naj­waż­niej­szą spra­wa i dla­te­go powi­nie­neś mieć taki doku­ment, kie­dy twoi bli­scy będą potrze­bo­wa­li takiej oso­by, któ­ra zanim zapad­nie decy­zja- zaj­mie się wszyst­kim, gdy­by­ście wy nie mogli już podej­mo­wać decy­zji doty­czą­cych opie­ki zdro­wot­nej lub wasze­go majątku.

A, co z Eko­no­mia? waszy­mi zgro­ma­dzo­ny­mi zaso­ba­mi finan­so­wy­mi, udzia­ła­mi w spół­kach czy inwe­sty­cja­mi gieł­do­wy­mi? Jak wszy­scy wie­cie naj­bar­dziej majęt­ni ludzie na świe­cie już od kil­ku kwar­ta­łów gro­ma­dzą gotów­kę i pomi­mo tego tra­cą zamiast wyco­fać wszyst­ko i ulo­ko­wać w bez­piecz­nym miej­scu czy podzie­lić to mię­dzy swo­ich bli­skich, któ­rzy mogą nie mieć takiej moż­li­wo­ści, aby zapew­nić sobie prze­trwa­nia tego wszyst­kie­go. Zwłasz­cza dla eme­ry­tów któ­rzy ze swo­jej skrom­nej pen­sji nie mają na leki czy maski potrzeb­ne do ochro­ny ich zdro­wia. Przy­kła­dem też mogą być ludzie, któ­rzy potra­ci­li pra­ce czy pen­sje, któ­ra też mogła przez pra­co­daw­ców zostać zamrożona.

„Boga­cze”? Wszyst­ko wyglą­da na to, że szy­ku­ją się na nadej­ście kry­zy­su, by w jego trak­cie zaspo­ko­ić sie­bie i swo­ich bli­skich lub myślą tyl­ko o sobie. Co to da? Czy teraz waż­niej­sze nie jest zdro­wie od pie­nią­dza? Poza tym moż­na usły­szeć w radio czy tele­wi­zji, ilu boga­czy sta­je się mniej zamoż­ny­mi oso­ba­mi. Ilu z nich potra­ci­ło swo­je mająt­ki, tra­cą na gieł­dach duże sumy pie­nię­dzy. Jest jesz­cze wie­lu boga­czy, któ­rzy coraz mniej wyda­ją na dro­gie przed­mio­ty, co mnie cie­szy a loku­ją w zdrowie.

Ale czyż teraz Zdro­wie, Rodzi­na i bli­scy nie są naj­waż­niej­si? Zasta­nów­my się nad tym i pro­śmy Boga o prze­ba­cze­nie i pogódź­my się z inny­mi lub pomóż­my naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cym, któ­rzy nie są teraz w sta­nie zaspo­ko­ić swo­je potrze­by zdro­wot­nej, higie­nicz­nej czy ekonomicznej.

Eko­no­micz­nej mam na myśli przy­sło­wio­wy „świe­ży chleb”. Uro­dzi­li­śmy się goli i odej­dzie­my tacy sami nie zabie­ra­jąc tego z sobą. Pomy­śl­cie więc o tym i zrób­cie tak zwa­ny Rachu­nek sumienia.

Iwo­na Gawin