“Księ­gi Pamię­ci … więź­nio­wie poli­cyj­ni w KL Auschwitz …”

Sza­now­ni Pań­stwo,
pra­ce nad książ­ką zosta­ły zakoń­czo­ne,
będzie dostęp­na 14 czerw­ca, w 80. rocz­ni­cę
przy­wie­zie­nia pierw­szych Pola­ków do KL Auschwitz.
Prze­sy­łam w załą­cze­niu jej okład­kę
i krót­ki tekst Jerze­go Kli­sta­ły na jej temat.
Z wyra­za­mi sza­cun­ku
Adam Cyra

Pozwa­lam sobie już dzi­siaj podać kil­ka infor­ma­cji o powsta­łej „Księ­dze Pamię­ci” na temat zamor­do­wa­nych więź­niów poli­cyj­nych w KL Auschwitz w latach 1942–1945.
Będzie to opra­co­wa­nie o ofia­rach KL Auschwitz – więź­niach poli­cyj­nych Pola­kach, pocho­dzą­cych z rejen­cji kato­wic­kiej, roz­strze­li­wa­nych na dzie­dziń­cu blo­ku nr 11 pod Ścia­ną Stra­ceń i w kost­ni­cy kre­ma­to­rium nr I w obo­zie macie­rzy­stym, a tak­że po roze­bra­niu Ścia­ny Stra­ceń w lutym 1944 roku, roz­strze­li­wa­nych lub zabi­ja­nych w komo­rach gazo­wych w KL Auschwitz II-Bir­ke­nau.
Książ­ka ta powsta­ła z ini­cja­ty­wy dr Bar­ba­ry Woj­na­row­skiej — Gou­tier, byłej więź­niar­ki KL Auschwitz oraz Joan­ny Płot­nic­kiej, od daw­na inte­re­su­ją­cej się histo­rią obo­zu Auschwitz-Bir­ke­nau.
Publi­ka­cja zosta­nie wyda­na z oka­zji 80. rocz­ni­cy przy­wie­zie­nia pierw­sze­go trans­por­tu pol­skich więź­niów poli­tycz­nych z Tar­no­wa do KL Auschwitz w dniu 14 czerw­ca 1940 roku oraz 78. rocz­ni­cy roz­po­czę­cia roz­strze­li­wań więź­niów poli­cyj­nych Pola­ków pod Ścia­ną Śmier­ci w lip­cu 1942 r.

Od lat pod­kre­śla­łem w moich publi­ka­cjach, że przy­obo­zo­wa zie­mia Oświę­ci­mia jest zie­mią świę­tą. Leżą na niej roz­sy­pa­ne pro­chy tysię­cy więź­niów zamor­do­wa­nych w KL Auschwitz-Bir­ke­nau, a następ­nie spa­lo­nych w obo­zo­wych kre­ma­to­riach. Ich popio­ły roz­sy­py­wa­ne były na pobli­skich polach, wywo­żo­ne oraz topio­ne w sta­wach i rze­kach, a tak­że wsy­py­wa­ne do dołów spa­le­ni­sko­wych.
Bez oba­wy o prze­sa­dę moż­na stwier­dzić, że cały tere­nu obo­zo­wy byłe­go KL Auschwitz prze­siąk­nię­ty jest krwią kato­wa­nych kie­dyś i roz­strze­li­wa­nych więź­niów. Śmierć była sta­łym zagro­że­niem dla osa­dzo­nych w obo­zie od momen­tu jego powsta­nia w czerw­cu 1940 roku aż do ostat­nich chwil funk­cjo­no­wa­nia tej fabry­ki śmier­ci, gdy więź­nio­wie, któ­rzy prze­ży­li w nim swo­ją gol­go­tę, ewa­ku­owa­ni byli pod nad­zo­rem hitle­row­skich opraw­ców w mar­szach ewa­ku­acyj­nych, zwa­nych „Mar­sza­mi Śmier­ci”.
Opra­co­wa­nie niniej­sze jest tak­że skrom­nym hoł­dem dla wszyst­kich ofiar roz­strze­la­nych na dzie­dziń­cu blo­ku nr 11 pod Ścia­ną Stra­ceń. Wśród Nich był mój ojciec i wujek – stra­ce­ni pod­czas egze­ku­cji pod Ścia­ną Śmier­ci w dniu 25 czerw­ca 1943 r.
Kie­dy pod­czas roz­mo­wy ze mną dr Adam Cyra wspo­mniał, iż pra­gnie­niem nie­ży­ją­ce­go byłe­go więź­nia KL Auschwitz – Zyg­mun­ta Gau­da­siń­skie­go (nr ob. 9907), któ­re­go ojciec Hen­ryk Gau­da­siń­ski (nr ob. 12868) zgi­nął pod Ścia­ną Stra­ceń, było stwo­rze­nie „Zło­tej Księ­gi roz­strze­la­nych pod Ścia­ną Stra­ceń” – temat ten jed­no­znacz­nie zako­rze­nił się w mojej świa­do­mo­ści. Wkrót­ce roz­po­czą­łem pra­cę nad „Księ­gą Pamię­ci więź­niów poli­cyj­nych stra­co­nych w KL Auschwitz w latach 1942–1945”, przy­go­to­wu­jąc ich krót­kie bio­gra­my, zawar­te w tej publi­ka­cji.
Rów­no­cze­śnie pod­kre­ślam, że do reali­za­cji tego zada­nia, jakim jest niniej­sze opra­co­wa­nie, duży wkład mery­to­rycz­ny wniósł tak­że dr Adam Cyra, słu­żąc mi rada­mi oraz udo­stęp­nia­jąc wybór frag­men­tów rela­cji i wspo­mnień oca­la­łych więź­niów poli­cyj­nych, jak rów­nież tek­sty na temat ich tra­gicz­nych losów w KL Auschwitz, któ­re na prze­strze­ni kil­ku lat publi­ko­wał na swo­im histo­rycz­nym blo­gu (www.cyra.wblogu.pl).
Wpraw­dzie aktu­al­nie książ­ka jest jesz­cze w dru­ku, nie­mniej mogę poin­for­mo­wać zain­te­re­so­wa­nych tą publi­ka­cją, że skła­da się ona z kil­ku roz­dzia­łów, wypeł­nio­nych bio­gra­ma­mi oko­ło dwóch tysię­cy, stra­co­nych w KL Auschwitz więź­niów poli­cyj­nych. Nie­ste­ty, nie­raz te bio­gra­my są bar­dzo skrom­ne ze wzglę­du na brak źró­deł na temat zamor­do­wa­nych, któ­rzy pocho­dzi­li głów­nie ze Ślą­ska, Zagłę­bia Dąbrow­skie­go i Zaol­zia. O ich patrio­ty­zmie, odda­niu Pol­sce i męczeń­skiej śmier­ci w KL Auschwitz nie wol­no nam zapomnieć.

Jerzy Kli­sta­ła

reklama