Około 30 ratowników medycznych z Ottawy zostało odwołanych z pełnienia obowiązków na pierwszej linii, ponieważ zabrakło dla nich odpowiednio dopasowanych masek ochronnych N95.

Gdy zaczęła się pandemia, drastycznie wzrosło zużycie masek 3M 1870+, będących typem maski N95. Inny typ – 3M 1805 – nie przylega właściwie do twarzy niektórych ratowników, którzy mają mniejsze głowy i węższe twarze. Anonimowe źródło podaje, że od połowy maja ratownicy, którzy potrzebowali masek typu 1870+ byli kierowani do innych prac. Niektórzy na przykład wynajętymi samochodami dowozili wodę swoim kolegom pracującym na pierwszej linii. Byli też tacy, którzy praktycznie zostali odsunięci od pełnienia obowiązków. Przez dwa miesiące dostawali wypłatę, ale pracować nie mogli.

Anthony Di Monte, główny menedżer służb ratunkowych z City of Ottawa, tłumaczy, że większość z 700 ratowników medycznych może spokojnie używać masek 3M typ 1805. Niestety w czasie pandemii popyt na maski był olbrzymi i bardziej specjalistyczne modele było właściwie nie do dostania. Mniejsze maski normalnie są produkowane w mniejszej ilości.

Pracownicy, którzy potrzebują mniejszych masek, mają mieć wkrótce dostęp do nowego typu masek N95, 3M 7500.

Jason Fraser z Canadian Union of Public Employees podkreśla, że “jeśli nie możemy się zabezpieczyć, nie możemy pracować i nie możemy właściwie zabezpieczać społeczeństwa”. Związek twierdzi, że za zapewnienie masek odpowiada miasto, ale ostatecznie odpowiedzialna jest prowincja. Rzecznik prasowy prowincyjnego ministra zdrowia oświadczył, że dostawy masek N95 „stabilizują się”, ale maski są wciąż trudno dostępne.