Od 6 do 20 lip­ca foto­ra­da­ry zain­sta­lo­wa­ne w Toron­to w ramach Auto­ma­ted Spe­ed Enfor­ce­ment Pro­gram zare­je­stro­wa­ły 7645 wykro­czeń. W mie­ście dzia­ła 50 foto­ra­da­rów zain­sta­lo­wa­nych w pobli­żu szkół. 591 kie­row­ców prze­kra­cza­ło pręd­kość wię­cej niż raz. Rekor­dzi­sta dostał osiem man­da­tów, prze­kra­czał dozwo­lo­ną pręd­kość na Tre­hor­ne Dri­ve w pobli­żu Duf­field Road.

Naj­wyż­sza zare­je­stro­wa­na pręd­kość wyno­si­ła 80 km/h w stre­fie, w któ­rej powin­no się jechać mak­sy­mal­nie 40 km/h. Było to na Ren­forth Dri­ve nie­da­le­ko Laf­fer­ty Stre­et. Zain­sta­lo­wa­ny tam foto­ra­dar wysta­wił naj­wię­cej man­da­tów – 890. Rów­nież w tym miej­scu wysta­wio­no jak dotąd naj­wyż­szy man­dat – na kwo­tę 718 dol.

W cią­gu pierw­sze­go tygo­dnia dwa rada­ry przy Der­ry­down Road i Elkhorn Dri­ve zare­je­stro­wa­ły pra­wie 300 wykro­czeń. Oka­za­ło się, że były źle zapro­gra­mo­wa­ne na wykry­wa­ną pręd­kość lub kie­ru­nek jaz­dy. Ratusz oświad­czył, że man­da­ty zosta­ły ska­so­wa­ne, a oso­by, któ­re już je zapła­ci­ły, dosta­ną zwrot pieniędzy.

reklama

Kie­row­cy byli kara­ni w opar­ciu o prze­pi­sy Pro­vin­cial Offen­ces Act. Nie nali­cza­no im punk­tów kar­nych, tyl­ko kary pieniężne.