Pre­zy­dent Liba­nu powie­dział w pią­tek, że docho­dze­nie w spra­wie naj­więk­sze­go wybu­chu w histo­rii Bej­ru­tu pozwo­li zba­dać, czy był on spo­wo­do­wa­ny bom­bą lub inną “inge­ren­cją zewnętrzną”.

„Przy­czy­na nie zosta­ła jesz­cze usta­lo­na. Ist­nie­je moż­li­wość inge­ren­cji z zewnątrz atak rakie­to­wy, bom­bę lub inny akt woj­ny”- powie­dział Pre­zy­dent Michel Aoun.

‚Sta­ny Zjed­no­czo­ne wcze­śniej oświad­czy­ły, że nie wyklu­cza­ją ata­ku. zaś Izra­el, któ­ry sto­czył kil­ka wojen z Liba­nem, wcze­śniej zaprze­czył, by ode­grał jaką­kol­wiek rolę.

Rząd obie­cał peł­ne śledz­two. Pań­stwo­wa agen­cja infor­ma­cyj­na NNA poda­ła, że ​​aresz­to­wa­no 16 osób.

Jed­nak dla wie­lu Libań­czy­ków eks­plo­zja była symp­to­mem wie­lo­let­nich zanie­dbań władz, wyni­ka­ją­cych z korupcji.

Szpi­ta­le, wie­le z nich poważ­nie uszko­dzo­nych przez falę ude­rze­nio­wą, któ­ra wyrwa­ła okna i zerwa­ła sufi­ty, zosta­ły przy­tło­czo­ne licz­bą ofiar.