Wła­ści­ciel domu w Win­ni­pe­gu doma­ga się anu­lo­wa­nia rachun­ku, któ­ry dostał od mia­sta za kosze­nie tra­wy, gdy utknął za gra­ni­cą pod­czas pandemii.

Arin­dom Sin­ha i jego rodzi­na wyje­cha­li na waka­cje do Indii w stycz­niu, zanim ogra­ni­cze­nia w podró­żo­wa­niu weszły w życie.

„Utknę­li­śmy na pięć mie­się­cy. Prze­ży­li­śmy cyklon, któ­ry zda­rza się raz na 300 lat ”- opo­wia­da Sin­ha, któ­ry wró­cił dopie­ro po pół roku.

Reklama

Kie­dy w koń­cu mógł wró­cić do Win­ni­peg w lip­cu, Sin­ha spraw­dził pocz­tę, gdzie zna­lazł rachu­nek z mia­sta za kosze­nie trawnika.

„Spo­dzie­wa­łem się małej pomo­cy ze stro­ny moje­go rodzin­ne­go mia­sta,   moje­go Win­ni­pe­gu” —  ubo­le­wa Sin­ha, a tym­cza­sem mia­sto wypi­sa­ło mu rachu­nek w wyso­ko­ści 250 dola­rów, ponie­waż pra­cow­nik wyna­ję­ty przez magi­strat, musiał przy­jeż­dżać na pose­sję męż­czy­zny i kosić trawnik”.

Sin­ha nie dostał man­da­tu, jed­nak został obcią­żo­ny kosz­ta­mi usłu­gi. Gdy­by dostał man­dat, kosz­to­wa­ło­by go to kolej­ne 150 dolarów.

Man­da­ty mogą być wysta­wia­ne, gdy wła­ści­ciel domu pozwo­li, aby tra­wa lub roślin­ność na jego tere­nie osią­gnę­ły wyso­kość więk­szą niż 15 cm.

Rad­na Waver­ley West Jani­ce Lukes powie­dzia­ła, że ​​mia­sto otrzy­ma­ło skar­gi doty­czą­ce wyso­kiej tra­wy przy domu Sin­ha, co skło­ni­ło per­so­nel do zba­da­nia sprawy.

Lukes powie­dzia­ła, że opła­ta nie zosta­nie uchylona.

Do tej pory w tym roku mia­sto wyda­ło 140 man­da­tów na wyso­ką tra­wę lub roślin­ność na pose­sjach. W 2019 roku wysta­wio­no 389 takich mandatów.