Podczas demonstracji rolników poseł Konfederacji Krzysztof Bosak udzielił wywiadu, w którym zdradził przyczyny odrzucenia przez PKW sprawozdania finansowego Konfederacji, które może doprowadzić do odebrania temu ugrupowaniu ponad 20 milionów złotych dotacji partyjnych.

Jak wynika z doniesień medialnych, sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że zdominowany przez nominatów PiS Trybunał Konstytucyjny, od którego rozstrzygnięcia zależy wpłacenie dotacji, wstrzymywał się od decyzji, na czym zyskała partia Razem i SLD. Ciekawe czy w wypadku Konfederacji TK bardzo szybko podejmie decyzję, by konfederaci kasy nie dostali?

Bosak: PKW nie miała prawa odebrać Konfederacji dotacji partyjnych

PKW nie przyjęło rozliczenia Konfederacji, przez co Konfederacja może stracić 20.597,565 zł (czyli trzyletnią dotację dla partii politycznych – rocznie z budżetu Konfederacja powinna dostawać 6,865,855. PLN

Jednocześnie PiS rocznie ma datować 23,3 mln zł (prawie 70 milionów przez trzy lata), PO i satelici, czyli Koalicja Obywatelska 19,9 mln zł (prawie 60 milionów przez trzy lata), Lewica 11,4 mln zł (prawie 35 milionów przez 3 lata), PSL 8,3 mln zł (prawie 25 milionów przez 3 lata).

PKW swoją decyzję argumentuje tym, według Krzysztofa Bosaka, że w czasie kampanii Konfederacja wykorzystała błędnie wydrukowany baner (który był właściwie rozliczony), a według mediów tym, że Konfederacja wykorzystała baner, który został po wyborach do europarlamentu (co oznaczałoby, że nie wolno dbać o środowisko i wykorzystywać przed laty wykonanych druków).

Baner kosztował 307 złotych, a Konfederacja ma stracić 20.597,565 zł. Na Konfederacje doniósł do PKW według mediów anonimowy konfident. Jak informuje antyPiSowski portal „Oko Press” konfident nazywany przez antyPiSowski portal ”sygnalistą” „przesłał dwa segregatory dokumentacji – wycinków, wydruków stron internetowych itd. A także dwa wyroki sądowe, jakie zapadły w sprawie, którą wytoczył komitetowi KWiN komitet wyborczy Piotra Liroya-Marca”.

Wyroki przesłane przez konfidenta do PKW, jak informuje „Oko Press”, dotyczyły procesu Liroya z Konfederacją. „Sprawa toczyła się w trybie wyborczym, podczas kampanii parlamentarnej w 2019 roku. Komitet wyborczy Liroya domagał się, by komitet narodowców przestał używać materiałów wyborczych, sugerujących, że były muzyk jest kandydatem Komitetu KwiN. Chodziło m.in. o roll-up z napisem „Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy”, który wisiał przy mównicy podczas konwencji wyborczej KWiN w Poznaniu”. Sąd uznał, że politycy Konfederacji świadomie używali baneru z fałszywą informacją. I to właśnie tego błędnie wydrukowanego baneru dotyczy decyzja PW, na korzyść PKW działa to, że przedstawiciel Konfederacji miał stwierdzić, że to ktoś bez wiedzy i zgody Konfederacji zrobił ten baner.

Jak informuje Oko Press według PKW „ustawa o partiach politycznych nie daje […] PKW możliwości oceniania wagi przewinienia i dostosowywania do niej kary. Jeśli PKW stwierdzi naruszenie przepisów – musi odrzucić sprawozdanie”.

Konfederaci od decyzji PKW mogą odwołać się do Sądu Najwyższego. Jak można się dowiedzieć z artykułu na Oko Press w Trybunale Konstytucyjnym „leży bowiem od kilku lat nierozstrzygnięta sprawa dotycząca ustawy o partiach politycznych. A dokładnie – przepisów, które nakazują PKW odrzucenie sprawozdania partii, niezależnie od wagi przewinienia. Sprawę skierował do Trybunału Sąd Najwyższy, do którego kilka lat temu najpierw Partia Razem, a potem SLD zaskarżyły decyzje PKW o odrzuceniu sprawozdań. Ponieważ Trybunał nie rozstrzygnął sprawy, nie można było wstrzymać wypłat subwencji dla obu partii. I lewica do końca poprzedniej kadencji dostawała pieniądze. Jak dowiedziało się OKO.press – do czasu wydania wyroku przez Trybunał, subwencji nie można pozbawić także innych ugrupowań. Konfederacja będzie więc na razie dostawała pieniądze”.

Jeżeli więc trybunał wyda postanowienie o zgodności przepisów ustawy o partiach politycznych z Konstytucją, to Konfederacja straci kasę, a jeżeli dalej nie wyda orzeczenia (tak to robił do tej pory, dzięki czemu lewicowe partie Razem i SLD zyskały kasę) to i Konfederacja zyska kasę. Warto się zastanowić czy ze względu na Konfederację TK szybko podejmie decyzje na niekorzyść Konfederacji.

Jan Bodakowski