Podej­rza­ny o doko­na­nie tych zbrod­ni męż­czy­zna został aresz­to­wa­ny wcze­snym ran­kiem w nie­dzie­lę w histo­rycz­nej dziel­ni­cy Quebe­cu. Według poli­cji był ubra­ny w śre­dnio­wiecz­ny strój i wyma­chi­wał mieczem.

Poli­cja zosta­ła wezwa­na  na krót­ko przed 22:30 w sobo­tę — w noc Hal­lo­we­en — i odkry­ła ofia­ry w co naj­mniej czte­rech miej­scach, w tym w pobli­żu hote­lu Châte­au Fron­te­nac, na du Trésor Stre­et i na des Rem­parts Street.

Po dwu­ipół­go­dzin­nej obła­wie dwu­dzie­sto­kil­ku­let­ni męż­czy­zna został aresz­to­wa­ny na krót­ko przed 1 w nocy, oko­ło kilo­me­tra na pół­noc od obsza­ru Sta­re­go Portu.

Potwier­dzo­no śmierć dwóch osób, a pięć innych ofiar zosta­ło prze­trans­por­to­wa­nych do lokal­ne­go szpi­ta­la z róż­ny­mi obra­że­nia­mi, poin­for­mo­wał rzecz­nik poli­cji Quebec City Étien­ne Doy­on na kon­fe­ren­cji pra­so­wej w nie­dzie­lę rano.

Podej­rza­ne­go rów­nież prze­wie­zio­no do szpi­ta­la na ocenę.

Poli­cja z Quebec City napi­sa­ła na Twit­te­rze krót­ko po 4 rano, że sytu­acja jest pod kontrolą.

„Jest peł­nia księ­ży­ca, jest 31 paź­dzier­ni­ka. Jest Hal­lo­we­en i week­end zamknię­cia. Nikt nie powi­nien wycho­dzić na uli­ce — powie­dział dzien­ni­ka­rzo­wi ctv Car­los Godoy, któ­ry miesz­ka w oko­li­cy. „I jest nie­zwy­kle spo­koj­nie, ponie­waż obec­nie nie ma turystów”.

Poli­cja popro­si­ła miesz­kań­ców o pozo­sta­nie w domach, pod­czas gdy trwa śledztwo.

 

Aresz­to­wa­ny to 24-let­ni Carl Giro­uard z Sain­te-Thérèse w Quebe­cu, mia­sta poło­żo­ne­go oko­ło 20 kilo­me­trów na pół­noc­ny zachód od Montrealu.

Dwie ofia­ry śmier­tel­ne to Fra­nço­is Duche­sne (lat 56) i Suzan­ne Cler­mont (61 lat).

 

Szef poli­cji Quebe­cu, Robert Pige­on, powie­dział  że podej­rza­ny przy­był do sto­li­cy „z zamia­rem wyrzą­dze­nia jak naj­więk­szej szkody”.

Wybie­rał swo­je ofia­ry na chy­bił tra­fił”, a ​​prze­stęp­stwo było zaplanowane.

Według poli­cji podej­rza­ny nie jest powią­za­ny z żad­ną gru­pą terrorystyczną.

Męż­czy­zna miał japoń­ski miecz w sty­lu kata­ny, powie­dział Pigeon.

Podej­rza­ny nie jest kara­ny, ale pięć lat temu ujaw­nił w „kon­tek­ście medycz­nym”, że chciał popeł­nić akt przemocy.

Pige­on powie­dział, że poli­cja obec­nie nie ma powo­du, aby sądzić, że atak był moty­wo­wa­ny wzglę­da­mi reli­gij­ny­mi lub politycznymi.

 

 

.