Im bardziej musimy się izolować tym bardziej doceniamy chwile spędzone razem. Taka refleksja towarzyszyła chyba nam wszystkim podczas minionych Świąt Bożego Narodzenia. Im więcej ograniczeń i zakazów spotkań tym nasze pragnienie założenia munduru i spędzenia czasu razem było mocniejsze. Chyba właśnie dlatego bez względu na trudności logistyczne nasza harcerska tradycja organizowania “opłatka”, jasełek i kolędowania na każdym szczeblu organizacji przetrwała. A że potrzeba jest matką wynalazku więc na nowe pomysły i rozwiązania nie trzeba było długo czekać. Forma niewątpliwie musiała się zmienić ale duch był ten sam.

Podczas wirtualnego “opłatka” drużyny instruktorskiej “Bądź Gotów”, na które były zaproszone instruktorki Chorągwi Harcerek w Kanadzie wraz z Naczelniczką Organizacji Harcerek, Komendantką Chorągwi i hufcową Hufca Watra, padł pomysł żeby zadzwonić do wcześniej urodzonych instruktorek, złożyć im życzenia i zapewnić o naszej pamięci. Te z serca płynące życzenia telefoniczne, przeplatane były słuchaniem polskich kolęd i wieloma wspomnieniami z minionych lat. Czego więcej można sobie zamarzyć w mroźny, zimowy wieczór? Dzięki takiej formie “opłatka”, mogło dołączyć wiele instruktorek którym wiek, zdrowie lub odległe miejsce zamieszkania zwykle uniemożliwiają wzięcie udziału w takich spotkaniach.

Tuż po świętach, ponad 60 instruktorek, instruktorów, działaczy i działaczek harcerskich spotkało się na tradycyjnym, ale wirtualnym “opłatku” Zarządu Okręgu ZHP, Kanada. W tym roku nie śpiewaliśmy na głos razem, ale za to każdy mógł być solistą na scenie swojego domostwa. Jak zawsze mogliśmy liczyć na akordeonowy podkład muzyczny w wykonaniu druha Roberta Wołocha. Była to przemiła okazja do podzielenia się opłatkiem i złożenia życzeń w naszej harcerskiej rodzinie.

Ogromnie cieszy, że pomimo pandemii nasze tradycje podtrzymywane były także na poziomie szczepów i drużyn. W Szczepie Zorza, jak pamięć sięga pierwsza zbiórka po przerwie świątecznej to wspólne jasełka i dzielenie się opłatkiem, na które są zaproszeni księża, rodzice i najbliżsi. W tym roku połączyliśmy się internetowo ale jak zawsze zuchy prześlicznie zaprezentowały wierszyki, których uczyły się właśnie na tę okazję, harcerki wplotły swoje narracje o świątecznych tradycjach, instruktorki zaśpiewały kolędy a nasz kapelan pobłogosławił nam na nadchodzący rok.

Nasze kolędowanie 2020/2021 w Ontario odbywało się na odległość ale chyba nigdy wcześniej nie odczuwało sie tyle ciepła, szczerej troski i radości jak podczas naszych harcerskich “opłatkowych” spotkań w tym roku. Pomimo dystansu nasza więź zacieśniła się jeszcze bardziej bo jak nigdy wcześniej uświadomiliśmy sobie jak bardzo chcemy być razem!

Kasia Niszcz, dz.h.
instruktorka przy Szczepie Zorza, Hufiec Watra