Sama dłu­go zwle­ka­łam z napi­sa­niem testa­men­tu, więc wiem, jak to jest.  Mało kto lubi myśleć o wła­snej śmier­ci.   Tym nie­mniej cza­sem jest to konieczne.

Każ­dy, kto ma nie­let­nie dzie­ci, powi­nien poświę­cić chwi­lę cza­su na zasta­no­wie­nie się nad tym, co się z nimi sta­nie w przy­pad­ku jego śmier­ci.  Doty­czy to zwłasz­cza osób wycho­wu­ją­cych dzie­ci samot­nie, cho­ciaż trze­ba też wziąć pod uwa­gę sce­na­riusz, w któ­rym dzie­ci jed­no­cze­śnie tra­cą dwo­je rodziców.

Każ­dy rodzic powi­nien zasta­no­wić się nad tym, kogo chciał­by widzieć w roli opie­ku­na swo­ich dzie­ci w takiej smut­nej sytu­acji, poroz­ma­wiać z tą oso­bą i upra­wo­moc­nić swo­je życze­nie przez wpis do testamentu.

War­to wie­dzieć, że tego typu życze­nia nie dają stu­pro­cen­to­wej gwa­ran­cji, że sąd przy­zna pra­wa do opie­ki nad dzieć­mi oso­bom wyzna­czo­nym w testa­men­cie rodzi­ców, ale sądy odstę­pu­ją od życzeń rodzi­ców bar­dzo rzad­ko i tyl­ko z waż­nych powodów.

Kolej­nym waż­nym zagad­nie­niem jest zadys­po­no­wa­nie mająt­kiem.  Nabie­ra ono szcze­gól­nej wagi, gdy jedy­ny­mi spad­ko­bier­ca­mi są nie­let­nie dzie­ci.  Nie jest praw­dą, że oso­ba, któ­ra otrzy­ma pra­wo opie­ki nad dzieć­mi, otrzy­ma rów­nież mają­tek zmar­łych rodzi­ców czy rodzi­ca, chy­ba że takie są dys­po­zy­cje testamentu.

Jeże­li rodzi­ce umar­li bez testa­men­tu, dzie­ci auto­ma­tycz­nie dzie­dzi­czą ich mają­tek, ale dopó­ki pozo­sta­ją nie­let­nie, musi on być zarzą­dza­ny przez Guar­dian for Pro­per­ty, któ­ry ma obo­wią­zek roz­li­czać się przed sądem z tego, jak jest spo­żyt­ko­wa­ny.  Jeże­li testa­ment rodzi­ca nie stwier­dza, kto będzie zarzą­dzał mająt­kiem nie­let­nich spad­ko­bier­ców, to albo ktoś z rodzi­ny musi ubie­gać się w sądzie o to, aby zostać Guar­dian for Pro­per­ty, co jest zawi­łe i zabie­ra czas albo mająt­kiem nie­let­nich zarzą­dzać będzie Offi­ce of the Public Guar­dian and Trustee.

Spi­sa­nie testa­men­tu jest łatwiej­sze, jeże­li nie ma się nie­peł­no­let­nich dzie­ci, gdyż jedy­ną kwe­stią sta­je się wte­dy zadys­po­no­wa­nie swo­im mająt­kiem. Czę­sto spo­ty­ka­na opi­nia, że mają­tek osób, któ­re umie­ra­ją bez testa­men­tu, przej­mu­je pań­stwo, nie jest praw­dzi­wa. Mają­tek tra­fia na skarb pań­stwa tyl­ko wte­dy, gdy zmar­ła oso­ba nie pozo­sta­wi­ła żad­nych żyją­cych krew­nych, nawet bar­dzo dalekich.

Co dzie­je się, gdy ktoś umie­ra bez testamentu?

Ist­nie­je akt praw­ny, któ­ry dokład­nie regu­lu­je kolej­ność dzie­dzi­cze­nia w takiej sytu­acji. Abso­lut­ne pierw­szeń­stwo ma mał­żo­nek zmar­łe­go, któ­ry otrzy­mu­je cały mają­tek zmar­łej oso­by, jeże­li oso­ba ta nie mia­ła dzieci.

Jeże­li zmar­ły posia­dał dzie­ci, to mał­żo­nek otrzy­mu­je pierw­sze 200 tysię­cy dola­rów ze spad­ku, a pozo­sta­łą czę­ścią dzie­li się z dzieć­mi. Jaka jest pro­por­cja tego podzia­łu, zale­ży od ilo­ści dzie­ci, ale pra­wo zawsze fawo­ry­zu­je małżonka.

Jeże­li mają­tek zmar­łej oso­by wyno­sił 200 tysię­cy dola­rów lub mniej, to dzie­ci nie dosta­ją nic.

W przy­pad­ku, w któ­rym zmar­ła oso­ba nie mia­ła pozo­sta­ją­cych przy życiu dzie­ci, ale mia­ła np. wnu­ki i pra­wnu­ki, zasa­dy podzia­łu mająt­ku są jesz­cze bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne, ale zawsze mał­żo­nek upraw­nio­ny jest do pierw­szych 200 tysię­cy dola­rów i ma pierw­szeń­stwo przy podzia­le resz­ty majątku.

Jeże­li zmar­ły był sta­nu wol­ne­go i nie miał dzie­ci, wnu­ków i pra­wnu­ków, to następ­ni w kolej­no­ści dzie­dzi­czą jego rodzi­ce, potem rodzeń­stwo, potem bra­tan­ko­wie i bra­ta­ni­ce, sio­strzeń­cy i sio­strze­ni­ce, a potem dal­si krew­ni w zależ­no­ści od stop­ni pokrewieństwa.

War­to pamię­tać o paru rze­czach.  Po pierw­sze, w wyżej opi­sa­nym sche­ma­cie mał­żon­kiem są tyl­ko oso­by, z któ­ry­mi zmar­ły był w for­mal­nym związ­ku mał­żeń­skim. Part­ne­rzy nie­for­mal­ni nie mają w Onta­rio żad­nych auto­ma­tycz­nych praw do spad­ku, ale mogą cza­sa­mi kwe­stio­no­wać testa­ment jako depen­dants (tyl­ko praw­nik może udzie­lić dokład­niej­szych infor­ma­cji w tej kwe­stii na pod­sta­wie dogłęb­nej ana­li­zy zaist­nia­łych okoliczności).

Nato­miast mąż lub żona mogą auto­ma­tycz­nie odzie­dzi­czyć mają­tek, nawet jeże­li od wie­lu lat byli w sepa­ra­cji ze zmar­łym, o ile for­mal­nie spi­sa­na umo­wa sepa­ra­cyj­na nie roz­wią­za­ła spra­wy dziedziczenia.

Mają­tek po zmar­łym dzie­dzi­czą jedy­nie oso­by, z któ­ry­mi był on (lub ona) bez­po­śred­nio spo­krew­nio­ny. Krew­ni przez mał­żeń­stwo nie maja żad­nych praw do spad­ku, nawet jeże­li pozo­sta­wa­li ze zmar­łym w bli­skim związ­ku emo­cjo­nal­nym albo opie­ko­wa­li się nim w potrzebie.

Czę­sty jest sce­na­riusz, w któ­rym na przy­kład mąż zosta­wia wszyst­ko żonie, któ­ra umie­ra bez testa­men­tu. Jeże­li nie mie­li dzie­ci, to całość mająt­ku odzie­dzi­czo­na zosta­nie przez jej krew­nych, nawet jeże­li mąż miał dzie­ci z inne­go związ­ku, co jest skut­kiem czę­sto uwa­ża­nym za nie­spra­wie­dli­wy i czę­sto­kroć nie­zgod­ny z inten­cja­mi zmarłej.

Nale­ży pamię­tać, że samo zro­bie­nie testa­men­tu to nie wszyst­ko, gdyż ist­nie­ją oko­licz­no­ści, któ­re mogą skom­pli­ko­wać wcie­le­nie w życie ist­nie­ją­ce­go testa­men­tu, a nawet cał­kiem go unieważnić.

Jed­ną z takich oko­licz­no­ści jest wstą­pie­nie w  zwią­zek mał­żeń­ski, co cał­ko­wi­cie unie­waż­nia spo­rzą­dzo­ny przed ślu­bem testament.

Dru­gą taką oko­licz­no­ścią jest roz­wód, (ale nie sepa­ra­cja). Jeże­li roz­wie­dzio­ny testa­tor umrze bez zmia­ny testa­men­tu, to jego testa­ment inter­pre­to­wa­ny jest tak, jak­by były współ­mał­żo­nek zmarł przed testatorem.

Inne waż­ne wyda­rze­nia życio­we, jak na przy­kład śmierć jed­ne­go ze spad­ko­bier­ców lub naro­dzi­ny dziec­ka, wnu­ka czy pra­wnu­ka, nie mają auto­ma­tycz­ne­go wpły­wu na inter­pre­ta­cję testa­men­tu, ale powin­ny zachę­cić nas do upew­nie­nia się, czy testa­ment nie wyma­ga zmian uwzględ­nia­ją­cych nowe okoliczności.

Zachę­cam, aby szcze­gól­ną uwa­gę poświę­cić wyzna­cze­niu wyko­naw­cy testa­men­tu. Jest to skom­pli­ko­wa­na funk­cja, wyma­ga­ją­ca od wyko­naw­cy prze­pro­wa­dze­nia roz­li­cze­nia podat­ko­we­go „w imie­niu” zmar­łej oso­by, spła­ce­nia dłu­gów, zor­ga­ni­zo­wa­nia i pokry­cia kosz­tów pogrze­bu, zarzą­dza­nia mająt­kiem przed prze­ka­za­niem go spad­ko­bier­com (cza­sem rok lub dłu­żej), wystę­po­wa­nia w spra­wach sądo­wych, jeże­li testa­ment jest kwe­stio­no­wa­ny i czę­sto roz­li­cza­nie się ze swo­ich poczy­nań przed sądem lub spadkobiercami.

Jako cie­ka­wost­ka może Pań­stwa zain­te­re­so­wać fakt, że wyko­naw­ca jest jedy­ną oso­bą decy­du­ją­cą o meto­dzie pochów­ku zmarłego.

Wszel­kie życze­nia wyra­ża­ne przez zmar­łe­go za życia, nie mają mocy praw­nej, nawet jeże­li zawar­te są w testa­men­cie! Testa­ment zresz­tą nie jest dobrym miej­scem do wyra­ża­na swo­ich życzeń zwią­za­nych z meto­dą pochów­ku, gdyż czę­sto­kroć otwie­ra­ny jest po pogrze­bie. Dla­te­go jeże­li mamy okre­ślo­ne życze­nia doty­czą­ce pogrze­bu, powin­ni­śmy na wyko­naw­cę testa­men­tu wybrać oso­bę, któ­ra je usza­nu­je i, przede wszyst­kim, powin­ni­śmy się upew­nić, że zna ona nasze życzenia.

Moni­ka J. Curyk

Bar­ri­ster & Solicitor

Nota­ry Public

289.232.6166

Mis­sis­sau­ga, Onta­rio, Kanada

Kin­dly note that as of Janu­ary 11, 2021, my new offi­ce address will be:

3034 Pal­stan Road

Suite 201

Mis­sis­sau­ga, Ontario

L4Y 2Z6

Treść niniej­sze­go arty­ku­łu w żad­nym wypad­ku nie powin­na być trak­to­wa­ne jako pora­da praw­na.  Celem arty­ku­łu jest wyłącz­nie udzie­le­nie ogól­nych informacji.