Fani hoke­ja po pra­wie dwóch mie­sią­cach mogli wresz­cie wypić piwo i obej­rzeć mecz w barze The Pint w cen­trum Edmon­ton. W ponie­dzia­łek Alber­ta zaczę­ła zno­sić obostrze­nia zwią­za­ne z jedze­niem w loka­lach. Mene­dżer The Pint, Rick Weide­mann, mówi, że rozu­mie potrze­bę wpro­wa­dze­nia restryk­cji, ale patrząc, jak inni mogą cho­dzić do pra­cy, a on nie, czuł się jak­by wisia­ły nad nim ciem­ne chmury.

W ponie­dzia­łek bar The Pint odwie­dzi­ło kil­ku­dzie­się­ciu klien­tów. Jeden z nich, Albin Swa­my, powie­dział, że to cho­ciaż taka namiast­ka nor­mal­no­ści. Dodał, że w barze czu­je się bez­piecz­nie. To samo powie­dział inny klient, Quang Luong. Przy­znał, że bra­ko­wa­ło mu socjalizacji.

Bary i restau­ra­cje w Alber­cie wciąż jed­nak musze prze­strze­gać okre­ślo­nych zasad. Muszą być zamy­ka­ne wcze­śniej niż przed pan­de­mią, a obok sie­bie mogą sie­dzieć tyl­ko te oso­by, któ­re ze sobą miesz­ka­ją. Miej­sca sie­dzą­ce dalej są oddzie­lo­ne pla­sti­ko­wy­mi przegrodami.

REKLAMA

Część eks­per­tów zaj­mu­ją­cych się ochro­ną zdro­wia jest zda­nia, że po poja­wie­niu się nowych odmian koro­na­wi­ru­sa, może być potrzeb­ny kolej­ny lockdown.