Rząd federalny rozważa wprowadzenie testów COVID-19 dla pracowników podstawowych przekraczających granicę lądową Kanady, zapowiedział w niedzielę minister bezpieczeństwa publicznego Bill Blair.

„Ściśle współpracujemy z Kanadyjską Agencją Zdrowia Publicznego,  aby zastanowić się nad wdrożeniem systemu regularnych testów, aby z jednej strony chronić tych podstawowych pracowników i kierowców ciężarówek, którzy przyjeżdżają do kraju, a z drugiej  upewnić się, że nie są oni źródłem nowych infekcji ”- powiedział Blair w wywiadzie dla Rosemary Barton Live .

„To środki odrębne i niezależne od tych, które wdrażamy w odniesieniu do mniej istotnych podróży”.

Poniżej kontynuacja tekstu

Obecnie po przekroczeniu granicy lądowej podróżni nie będący pracownikami podstawowymi będą musieli przejść kolejny test po przyjeździe (pierwszy jeszcze przed przekroczeniem granicy), a następnie trzeci pod koniec 14-dniowej kwarantanny.

Ta dodatkowa seria testów zacznie obowiązywać 22 lutego, tego samego dnia pasażerowie samolotów lądujący w Kanadzie będą musieli poddać się kwarantannie w hotelu – na koszt własny  czekając na wyniki testu PCR.

Koszt pobytu szacuje się na około 2000 dol., ale zależy to od miejsca izolacji podróżnego. Pasażerowie będą musieli zarezerwować hotel w mieście, do którego przybywają: Vancouver, Calgary, Toronto lub Montreal.

Zaszczepieni Kanadyjczycy nie będą zwolnieni z tego wymogu, chociaż premier Justin Trudeau powiedział w piątek, że rząd musi być „rozważny i współczujący wobec ludzi, którzy są w niezwykle trudnych sytuacjach i zostali zmuszeni do podróży”.

Blair stwierdził, że decydowanie o tym, co stanowi niezbędną podróż, wymaga pewnej dyskrecji.