Gdy w mar­cu 2020 fir­my zaczę­ły wysy­łać swo­ich pra­cow­ni­ków do pra­cy zdal­nej, wie­lu oso­bom takie roz­wią­za­nie nawet bar­dziej odpo­wia­da­ło. Teraz po roku nie­ste­ty pra­cow­ni­cy zaczy­na­ją narze­kać na swo­je zdrowie.

Fizjo­te­ra­peu­ta Mat­thew Laing mówi, że coraz czę­ściej widzi skut­ki pra­cy zdal­nej swo­ich klien­tów, któ­rzy skar­żą się na bóle szyi, ple­ców i ramion. Przy­czy­nę jest oczy­wi­ście brak ruchu i spę­dza­nie całe­go dnia w pozy­cji sie­dzą­cej. Aran­żo­wa­ne w domu sta­no­wi­ska pra­cy nie zawsze są ergo­no­micz­ne. Do tego docho­dzi jesz­cze zja­wi­sko zmę­cze­nia tele­kon­fe­ren­cja­mi, okre­śla­ne jako “Zoom fati­gue”. Oczy­wi­ście nie musi się odno­sić do korzy­sta­nia tyl­ko z Zoo­ma, ale też innych plat­form słu­żą­cych zdal­nej komu­ni­ka­cji: Micro­soft Sky­pe i Teams, Cisco Webex, Google Meet.

Naukow­cy z Uni­wer­sy­te­tu Stan­for­da zwra­ca­ją uwa­gę na czte­ry czyn­ni­ki, któ­re przy­czy­nia­ją się do nara­sta­nia zmę­cze­nia. Po pierw­sze uczest­nic­two w wide­okon­fe­ren­cji wią­że się z nie­na­tu­ral­nie dłu­gim utrzy­my­wa­niem bli­skie­go kon­tak­tu wzro­ko­we­go. Po dru­gie — obser­wu­je­my innych uczest­ni­ków i wypa­tru­je­my róż­nych szcze­gó­łów. Po trze­cie — tkwi­my przed ekra­nem przez dłu­gi czas w tym samym miej­scu. Po czwar­te — mamy pod­gląd na sie­bie w cza­sie rzeczywistym.

Jeden z auto­rów stu­dium opu­bli­ko­wa­ne­go w cza­so­pi­śmie Tech­no­lo­gy, Mind and Beha­vior porów­nu­je wypo­wia­da­nie się w cza­sie tele­kon­fe­ren­cji do mówie­nia przez cały czas do lustra. Zmę­cze­nie Zoo­mem jest lub będzie odczu­wa­ne przez wszyst­kich w róż­nym stop­niu i wpły­nie na spo­sób postrze­ga­nia sie­bie. Pro­fe­sor Jeff Han­cock, zaj­mu­ją­cy się na Stan­for­dzie zagad­nie­nia­mi zwią­za­ny­mi z komu­ni­ka­cją, pod­kre­śla, że szcze­gól­nie oso­by sku­pio­ne na sobie i swo­im wize­run­ku będą czę­ściej odczu­wać nie­po­kój i zmę­cze­nie, a nawet mogą popa­dać w nastro­je depresyjne.

Współ­au­tor stu­dium, pro­fe­sor Jere­my Bailen­son, radzi, by jak naj­czę­ściej wyłą­czać pod­gląd swo­jej kame­ry. War­to też zmniej­szać okno wide­okon­fe­ren­cji tak, by nie zaj­mo­wa­ło całe­go ekra­nu. Bailen­son ma nadzie­ję, że Zoom z cza­sem zmie­ni usta­wie­nia domyśl­ne, żeby użyt­kow­nik dołą­cza­ją­cy do spo­tka­nia nie był od razu bom­bar­do­wa­ny swo­im wizerunkiem.

W kwe­stii zmę­cze­nia fizycz­ne­go, fizjo­te­ra­peu­ta Laing zale­ca wyko­rzy­sty­wa­nie przerw mię­dzy tele­kon­fe­ren­cja­mi na wyko­na­nie kil­ku ćwi­czeń. Trze­ba przede wszyst­kim wstać, zro­bić kil­ka skło­nów, roz­cią­gnąć się albo przejść po scho­dach na górę i na dół.