Ceilidh Mail­man z Nowej Szko­cji jest pierw­szą oso­bą w atlan­tyc­kiej czę­ści kra­ju, któ­ra prze­szła spe­cjal­ną pro­ce­du­rę zwa­ną Angio­Vac w celu wyle­cze­nia infek­cji krwi, zamiast ope­ra­cji na otwar­tym sercu.

Ceilidh Mail­man zaczę­ła czuć się okrop­nie pod koniec 2020 roku, jak­by mia­ła poważ­ną gry­pę, wkrót­ce dowie­dzia­ła się, że ma zapa­le­nie wsier­dzia, kolo­nię bak­te­rii rosną­cą na  zastaw­ce jej ser­ca. Infek­cja roz­prze­strze­ni­ła się z ser­ca na ramię i płuca.

„Tym razem było to bar­dzo prze­ra­ża­ją­ce. Mogłam umrzeć” — mówi miesz­kan­ka Truro.

reklama

Zazwy­czaj taka infek­cja była­by leczo­na ope­ra­cją na otwar­tym ser­cu, co wią­że się z dłu­gim cza­sem rekonwalescencji.

Zamiast tego  w grud­niu 15-oso­bo­wy zespół  radio­lo­gii inter­wen­cyj­nej QEII Health Scien­ce Cen­tre był  w sta­nie wyle­czyć ją bez ope­ra­cji, Na Boże Naro­dze­nie była już w domu.

Pro­ce­du­ra Angio­Vac pole­ga na wpro­wa­dze­niu rur­ki do tęt­nic szyi i nogi i prze­pom­po­wa­niu krwi z oso­by przez filtr, któ­ry usu­wa infek­cję. Ozna­cza to, że pacjent zacho­wu­je swo­ją pier­wot­ną zastaw­kę ser­ca i krew i nie trze­ba nic roz­ci­nać ani ponow­nie zszywać.

„Pro­ce­du­ra Angio­Vac była praw­dzi­wym cudem — mogłem wstać i cho­dzić zaraz po tym zabie­gu. To było po pro­stu nie­sa­mo­wi­te” — mówi Mailman.

Gabi­ne­ty radio­lo­gii inter­wen­cyj­nej QEII zosta­ły otwar­te w listo­pa­dzie 2020 roku i mogą pomóc leka­rzom w dia­gno­zo­wa­niu i lecze­niu cho­rób, takich jak rak, udar i nie­bez­piecz­ne krwawienie.

Kar­dio­chi­rurg dr Keir Ste­wart kie­ro­wał zespo­łem, któ­ry prze­pro­wa­dził zabieg na Mailmanie.

„Histo­ria Ceilidh nie jest niczym nie­zwy­kłym. Pięć lat temu rzad­ko widy­wa­no zaka­że­nie zastaw­ki trój­dziel­nej. Obec­nie kar­dio­chi­rur­dzy w QEII wyko­nu­ją aż 10 ope­ra­cji rocz­nie, głów­nie na mło­dych ludziach, któ­rzy uży­wa­ją nar­ko­ty­ków dożyl­nie” — wyjaśnia.
Dr Robert Ber­ry, szef radio­lo­gii inter­wen­cyj­nej, tłu­ma­czy, że jeśli ktoś ma udar, jego zespół może go zatrzy­mać za pomo­cą pro­ce­du­ry pole­ga­ją­cej na usu­nię­ciu skrzepu.

„Zamiast tego, aby pacjent przez całe życie był spa­ra­li­żo­wa­ny lub nie był w sta­nie mówić, może dojść do cudow­ne­go wyzdro­wie­nia, w któ­rym kie­dy wycią­gnie­my udar z tęt­ni­cy pacjen­ta, wyzdro­wie­je cał­ko­wi­cie bez żad­nych defi­cy­tów” — powiedział.

 

Za nowe apar­ta­men­ty zapła­ci­li podat­ni­cy oraz Fun­da­cja QEII, któ­ra zebra­ła 1,2 milio­na dola­rów na wypo­sa­że­nie dwóch z czte­rech gabi­ne­tów zabie­go­wych w nie­zbęd­ny sprzęt i tech­no­lo­gię, a tak­że budo­wę 11-miej­sco­wej sali pooperacyjnej.