…Panie Andrzeju!

        My Polacy jesteśmy z natury indywidualistami, (i ja do nich się zaliczam), 10 Polaków, często tyle samo różnych opinii.. nie lubimy “być pociągnięci do stada” i podporządkować się tzw. dobru wspólnemu.Nie lubimy też płacić (o czym Pan nie raz pisał. (Dużo mniejsze społeczności tutaj, jak Serbowie, Chorwaci, Grecy mają swoje programy TV, a my nie – bo nie lubimy płacić.)

        Pierwsza na taką skalę od 100 lat zaraza, spowodowała, moim skromnym zdaniem, że zaszczepienie się, poza argumentami popartymi przez naukę,  w naszym wieku, w razie zarażenia – może utraty życia, czy dużego uszczerbku na zdrowiu, albo śmierci ma jeszcze jeden ważny argument -. dobra wspólnego, dobra społeczności, jak najszybszego powrotu do “normalności”, za którą myślę, tęsknimy.

        Pisze Pan, że ”każdy ryzykuje na własny rachunek….” wydaje mi się, że to nie do końca jest tak… Wolność absolutną, może, w przybliżeniu, można by było sobie stworzyć, ok. 2000 km na północ, mieszkając w kurnej chacie, bez żadnej cywilizacji, ale nie tutaj.

        Nie daj Bóg, aby Pana dopadł Covid, ale jak myślę nie bierze Pan pod uwagę i nawet nie zastanawia się nad kosztami leczenia, które idą w setki tysięcy $$, drenują OHIP, a przede wszystkim, bo mam takie osoby w rodzinie, odkładają na przyszłość operacje chirurgiczne, z uwagi na zablokowanie systemu przez covidowców.

        Ciekaw jestem, ile z tych osób, które się nie chcą zaszczepić, podpisało by papier, że w przypadku zakażenia Covidem, rezygnują z OHIP, tylko będą się leczyć na swój koszt???

        Znamy obaj horror historie z USA, np, gdzie ludzie często ryzykując, mieli za słabe ubezpieczenie i stracili majątek całego życia. Znam też takich, którzy jadąc na Karaiby, czy do Polski, ryzykują, aby zaoszczędzić 100-200$ i nie wykupują ubezpieczenia….

        Żyjemy,w takich czasach, że niestety wolność osobista ma też swoje granice i jeśli Pan nie chce się zaszczepić, Panie Andrzeju dla siebie, to proszę, niech Pan to zrobi dla Bożeny, w mojej rodzinie, której termin operacji, przez Covidowcow,jest ciągle przesuwany, czy dla mnie, bo chciałbym przyszłego lata jechać z moimi wnukami do Polski, bez tych wszystkich testów,etc,itp..po prostu normalnie.

        I to prawda, co Pan pisze, że szczepienie nie chroni przed złapaniem wirusa, ale chroni, w razie zakażenia, przed wylądowaniem na intensywnej terapii w szpitalu, czy przed śmiercią. Mój kolega z pracy, wg lekarzy, gdyby był zaszczepiony,byłby teraz z nami..

Pozdrawiam

Tadeusz Jurczyk

•••

        Nie mam wiele do dodania, znam Pana argumenty, są pozornie prawdziwe – kontynuując Pana rozumowanie, nie powinniśmy leczyć “na OHIP” ludzi, którzy podejmują ryzykowne wybory i “sami są sobie winni” – rannych w strzelaninach członków gangów, narkomanów, alkoholików, a nawet grubasów, którzy  zamiast  wybrać zdrowe życie tyją bez pamięci, a my wszyscy płacimy za leczenie ich kosztownych schorzeń. Niech się leczą na własny koszt!

        Więc niech mnie Pan tutaj pod włos nie bierze 🙂

        My body is my choice – “I do widzenia” 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Andrzej Kumor

•••

        Na horyzoncie, w niedalekiej przyszłości, może już w pierwszej połowie przyszłego roku, na rynku będą “pastylki doustne na Covid”. Ciekaw jestem, czy może w tej formie ochrona przed ciężkim zachorowaniem na Covid, czy przed śmiercią, przemówi do przekonania i Pan oraz wielu, którzy nie chcą się zaszczepić, abyśmy jako społeczność, mogli jak najszybciej wrócić do normalności, weźmie ta forma ochrony pod uwagę???!!!

        Nie podejrzewam Pana o upór,dla samego uporu, albo o dawanie wiary wielu “teoriom spiskowym”, których można do woli poczytać w necie…Jest Pan dla mnie, zbyt inteligentny na to, dlatego jak już pisałem- jestem z Panem, od początku Pana drogi dziennikarskiej w Kanadzie.

Z poważaniem

Tadeusz Jurczyk

Szanowny Panie w razie zachorowania ja nie odmawiam przyjmowania leków…

AK

•••

      Wyjazdy do Polski – opinie na FB po zadaniu pytania, kto wyjeżdża i czy znamy kogoś,  kto wyjechał.

        Ponad 30 lat temu wyjechaliśmy z Polski przed komuną. W tamtym tygodniu z całą rodziną dosłownie uciekliśmy z Kanady z powrotem do Polski.Zaczęliśmy o tym poważnie myśleć, jak moje dzieci nie mogły kontynuować studiów, które w tym roku rozpoczęły.

        Najmłodszy zaś syn w high school nie mógł kontynuować swojej pasji w football team przez covidove restrykcje.

        W pracy mojej jak i u żony coraz częściej zaczynają wypytywać się nas o nasze prywatne medyczne informacje.

        Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasze prawa człowieka są nam stopniowo zabierane. W zaledwie ciągu trzech tygodni zdołaliśmy się spakować, sprzedać dom i z trzema synami, którzy w Kanadzie się urodzili wrócić do Polski.

        Zamiast na emeryturę – jak był plan wrócić do Polski – prawdopodobnie już bez dzieci. Udało nam się wrócić z dziećmi, które pomimo że tu się urodziły, namawiały nas żeby z Kanady wracać do Polski, aby móc kontynuować studia w języku angielskim, taniej i bez drakońskich restrykcji.

        A przede wszystkim wśród rówieśników, normalnie w klasach, a nie odizolowani w domu na online.

        Jesteśmy teraz w Polsce na kwarantannie.

        Chłopaki już znaleźli we Wrocławiu Football Team, Basketball. Myślę, że z językiem polskim sobie poradzą szybko w Polsce.

Chwała Panu!

Mission Complete

Roman Wyszomirski

•••

        Czy ktokolwiek by pomyślał, że będzie uciekać z kraju, do którego przyjechał dla wolności, rozwoju i szczęścia i wracał do tego samego, w którym tego wtedy brakowało? Szok, czego zamordyzm polityczny może dokonać.

Małgorzata Brzęczek

•••

        Moja siostra wróciła do Polski dwa lata temu z jej kanadyjskim partnerem (nie mówi po polsku) jak i też moje 3 koleżanki z mężami. Do jednej z nich dołączyła córka, która w Kanadzie sie urodzila. Wszyscy oni sa super zadowoleni, że podjęli taką decyzję.

Gosia Piekarska Cieślak

•••

Te posty mnie zaintrygowały!!! Naprawdę to mnie Rodacy rozczarujecie!!!  Bzdety piszecie, nic więcej. Tak na pewno dobra. Tylko zastanawia mnie, z jakim dorobkiem z Kanady do Polski??? W przeliczeniu na dolary??? …

        O czym Kochani mowa, gdyby było euro, to też byście wracali??? Narzekacie na Kanadę, a dorobek skąd macie? I wywozić, o tak? Wiadomo, że będziecie lepiej żyć i szpanować. Lepiej nic nie mówić. A jeżeli już, to prawdę!!

        Będziecie wymyślać niestworzone historie, jak wam niedobrze. Kto wam w to uwierzy? Milczenie jest złotem, Polak Potrafi.!!! Wiem sama po sobie, na co, by mnie było stać…

Helen Has

•••

        Wróciłam do Polski z całą moją rodziną pięć miesięcy temu po 29 latach pobytu w Kanadzie. Myślę że była to dobra decyzja.

Wanda Dziuba

•••

        Odpowiedź dla Helen Has; O czym w ogóle pani mówi? Nie rozumie i Nie myśli. Polacy teraz wyjeżdżają z Kanady z powodów politycznych, gdyż tu zaczyna się zamordyzm! Kanada należąc do Commonwealth, tak samo jak Australia i Anglia, będzie wprowadzać przepisy takie … ,

        Następna rzecz, o której mówi Helen Has, pyta sie z jakim dorobkiem? Ano takim całkiem dobrym. Jeżeli w Kanadzie nauczylam się języka, aby mieć przyzwoitą pracę to można wyjeżdżać z całkiem dobrym dorobkiem. Jeżeli ktoś mieszkał w Kanadzie 30 lat i ma spłacony dom –  nawet jeżeli się miało kondominium 2 lub 3 bedrooms, to można wziąć za to około 500.000 dolarów! Najmniej! w przeliczeniu na polskie złotówki to 1.5 miliona złotych. Ludzie też mają w Polsce emerytury, ci co pracowali w Polsce 20 lat na przykład.

Zofia Poradzisz

•••

Ja wróciłem. 2 tyg. temu

Witek Szalankiewicz

•••

        Znam wiele osób z Kanady i Stanów, które w różnym czasie wracały lub wracają – jest wiele powodów, ale głównie to, że czują się u siebie. Robią co lubią, podróżują lub nie, grają w golfa, tenis, etc i nie myślą, aby coś zmieniać będąc na emeryturze. Pracujący nie wykluczają przemieszczeń. Na wsi pod Warszawą ze światłowodem można czuć się jak w Kanadzie, a może i lepiej. Nie potrzeba tak często jeździć samochodem na zakupy, można przejść się spacerkiem codziennie po świeże bułeczki, soczki, wyroby mleczne lub wędliny … sama sielanka …

Maria Świętorzecka

•••

        My myślimy wrócić po 20 latach w Kanadzie.  Jesteśmy w Polsce, żeby zobaczyć, czy się tu odnajdziemy i co tu możemy robić. Coraz bardziej nam się podoba. Mamy parę pomysłów na biznes. Ja, jak bym nie musiała, to bym już do Kanady nie wracała teraz; niestety jeszcze musimy tam na trochę wrócić.

        Tu w Polsce jest jeszcze wolność i nareszcie dzieci mają dziadków i ciocie, wujków, kuzynów.

        Polska jest piękna teraz. Jak czytam wiadomości od znajomych, że niezaszczepione dzieci nie mają prawa uczestniczyć w zajęciach dodatkowych, to nie chcę wracać już do Kanady…

        Tam już jest Komuna przez duże K.

Clka Brukselka

•••

        Też się zastanawiam czy nie wyjechać do Polski. Ale…. wystarczy, że rząd się zmieni w Polsce i koniec wolności.

Karolina Elizabeth