Komisja Etyki Poselskiego nałożyła w środę cztery kary, w tym trzy nagany, na posła Konfederacji Grzegorza Brauna, m.in. za wtargnięcie do ministerstwa zdrowia i stacji sanepidu – przekazał Polskiej Agencji Prasowej przewodniczący komisji Jacek Świat (PiS).

W rozmowie z PAP Świat podkreśla, że Braun jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę kar nałożonych na niego przez komisję etyki. Dodał, że w tym przypadku kary dotyczyły tzw. kontroli poselskich. – Agresywne, napastliwe zachowanie posła Brauna podczas tzw. kontroli poselskich w różnych instytucjach państwowych czy samorządowych – to zachowanie zdecydowanie wykracza poza kompetencji posła – ocenił.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Podkreślił, że takie kontrole powinny odbywać się „zgodnie z kulturą obowiązującą w naszym kręgu cywilizacyjnym i nie mogą demolować pracy instytucji, muszą być zgodne z normami bezpieczeństwa, zwłaszcza w placówkach medycznych”.

Pierwsza ze spraw była rozpatrywana na wniosek ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i jest związana z kontrola poselską z grudnia 2021 roku, kiedy Braun wspólnie z posłem Robertem Winnickim weszli na teren resortu.

W środę komisja nałożyła na Brauna karę nagany za naruszenie art. 6 zasad etyki poselskiej, a Winnicki został zaproszony do złożenia wyjaśnień na kolejnym posiedzeniu komisji.

Kolejna ze spraw dotyczy “wtargnięcia” Brauna w listopadzie ub.r. na teren Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie, gdzie polityk miał się zachowywać agresywnie. Wniosek w tej sprawie został złożony przez zastępcę Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie Wiesława Kwatera. W tym przypadku również poseł Konfederacji został ukarany naganą.

Z wniosku posłów Lewicy Macieja Kopca i Marka Rutki komisja rozpatrywała także wydarzenia w szkole podstawowej w Rydułtowach. W grudniu 2021 roku osoba, która podawała się za asystenta posła Brauna, miała przeprowadzić w szkole kontrolę w sprawie maseczek ochronnych, a także prowadziła transmisje w internecie ze swojej wizyty w placówce. Braun telefonicznie potwierdził pracownikom szkoły, że osoba ta jest jego asystentem, choć nie widniała w dokumentach przesłanych Kancelarii Sejmu.

Świat podkreślił, że choć Braun nie brał udziału w wydarzeniu, ale wprowadził szkołę w błąd. – Poseł Braun potwierdził, że jest to jego asystent, więc po pierwsze – asystentowi nie wolno przeprowadzać kontroli poselskiej, a po drugie – poseł Braun potwierdził nieprawdę, bo wówczas ten pan nie był wpisany na listę asystentów, więc to jest przede wszystkim źródło kary – dodał i przyznał, że w tym przypadku również komisja zastosowała karę nagany.

Czwarta z kar nałożonych na Brauna to „zwrócenie uwagi” w związku z jego wpisami w mediach społecznościowych. Chodzi o udostępnienie przez posła Konfederacji grafiki „Nie krytykuj banderowców, bo będziesz ruskim agentem” po rosyjskiej agresji na Ukrainę, a także innych wypowiedzi ws. wojny.

Jak powiedział przewodniczący komisji, zdania posłów w tej sprawie były podzielone. – Pół komisji uznało, że nie może karać za wypowiedzi, które są tylko prywatnymi opiniami. My się możemy z nimi radykalnie nie zgadzać, ale mieszczą się w granicach wolności słowa – dodał. – Stąd kara zwrócenia uwagi, czyli najłagodniejsza, i która nie wymaga kwalifikowanej większości w komisji, a zwrócenie uwagi dotyczy formy tych wypowiedzi, która może budzić niechęć wobec biednych ludzi, którzy tu przyjechali po schronienie – wskazał.