Ministerstwo Edukacji Izraela poinformowało, że w związku ze sporem z polskim rządem w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa odwołuje misje młodzieżowe do Polski, które miały odbyć się w lipcu i sierpniu, czytamy w Haaretzu.

Haaretz dowiedział się, że spór dotyczył posiadania broni  przez izraelskie służby bezpieczeństwa ochraniające wycieczki na terenie Polski.

Ministerstwo poleciło szkołom odwołanie wszystkich letnich wyjazdów, na które zarejestrowało się już 7 tys. uczniów.

Poniżej kontynuacja tekstu

Dyrektor generalny resortu szkolnictwa Dalit Stauber powiedziała we wtorek, że oprócz sporu o bezpieczeństwo pojawiają się również inne kontrowersyjne kwestie dotyczące treści tych wyjazdów . „Polska od kilku lat stara się pisać historię Zagłady w nieco inny sposób. Izrael negocjuje z Polską w tej sprawie, w międzyczasie czyniąc przerwę w kontynuowaniu tych podróży” – powiedziała Stauber w wywiadzie, którego udzieliła Kan Radio Reshet Bet. Dodała, że ​​MSZ i inne odpowiednie agencje próbowały rozwiązać spór.

Misje młodzieżowe do Polski zostały wznowione w marcu zeszłego roku po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, a wiosną skorzystało z nich około tysiąca uczniów. Liczba uczniów biorących udział w tych wycieczkach rosła na przestrzeni lat, osiągając 40 000 rocznie tuż przed wybuchem pandemii. Wzrost ten był częściowo możliwy dzięki dystrybucji stypendiów przez Ministerstwo Edukacji, a także niższym kosztom podróży – około 5,00 szekli (około 1440 USD) na ucznia w ostatnich latach.

Dwa lata temu Ministerstwo Edukacji uruchomiło alternatywny program dla uczniów szkół średnich , którzy z powodu pandemii nie wybrali się na te wycieczki. Obejmuje on kilkudniową wycieczkę do miejsc upamiętniających Holokaust i narodowe odrodzenie w Izraelu, w tym obóz upamiętniający nielegalnych imigrantów jacy przybywali podczas mandatu brytyjskiego nad Palestyną, zlokalizowany w Atlit, oraz kibuce zbudowane przez ocalałych z Holokaustu.

Program nadal jest określany jako projekt pilotażowy i do tej pory wzięło w nim udział tylko kilku uczniów.

za Haaretz