Wpraw­dzie pan pre­zy­dent Duda wła­śnie pod­pi­sał usta­wę prze­wi­du­ją­cą likwi­da­cję Izby Dys­cy­pli­nar­nej Sądu Naj­wyż­sze­go i inne przed­się­wzię­cia z zakre­su funk­cjo­no­wa­nia sądow­nic­twa w naszym ban­tu­sta­nie, ale wyglą­da na to, że mimo wywie­sze­nia bia­łej fla­gi na znak kapi­tu­la­cji przed nie­miec­kim szan­ta­żem finan­so­wym, woj­na hybry­do­wa, jaką Niem­cy pro­wa­dzą prze­ciw­ko Pol­sce od począt­ku 2016 roku na tym się nie zakoń­czy. Oto Par­la­ment Euro­pej­ski, naj­wy­raź­niej pobu­dzo­ny przez bel­gij­skie­go “byłe­go czło­wie­ka” nazwi­skiem Guy Ver­ho­fstadt, wła­śnie – jeśli moż­na użyć takie­go sfor­mu­ło­wa­nia — “zde­le­ga­li­zo­wał” Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny w War­sza­wie, a tak­że – znie­na­wi­dzo­ną “nową” Kra­jo­wą Radę Sądow­nic­twa. Na razie tedy Niem­cy rzu­ci­ły Pol­skę na kola­na, ale naj­wy­raź­niej posta­no­wi­ły wkrót­ce ją prze­czoł­gać, a na koniec – wyta­rzać w smo­le i pie­rzu. Toteż pan pre­zy­dent Duda będzie wcią­gał bia­łą fla­gę jesz­cze wie­le razy – bo tak wła­śnie jest w przy­pad­ku ule­ga­nia szantażowi.

        Jak­by tego było mało, pan pre­zy­dent Duda wła­śnie z gory­czą ujaw­nił, że Pol­ska prze­ka­za­ła Ukra­inie broń za ponad 2 mld dola­rów, ale obie­ca­nych czoł­gów od Nie­miec, jak nie ma, tak nie ma. Podob­no przy­czy­na jest taka, że  — w odróż­nie­niu od męż­nych Cze­chów, któ­rzy w zamian za czoł­gi wysła­ne na Ukra­inę jakieś czoł­gi od Nie­miec dosta­li – nasz nie­szczę­śli­wy kraj żad­nej umo­wy nie pod­pi­sał, zado­wa­la­jąc się obiet­ni­cą, jak to się mówi, “na gębę”. Toteż kie­dy nasi męży­ko­wie sta­nu zaczę­li się dopo­mi­nać o czoł­gi, nie­miec­ki kanc­lerz zro­bił wiel­kie oczy i wpraw­dzie nie zapy­tał naszych dygni­ta­rzy, od kie­dy mają te obja­wy, ale uprzej­mie zło­żył to na karb “nie­po­ro­zu­mie­nia”. Na razie tedy nasza nie­zwy­cię­żo­na armia, na sku­tek trans­fe­ru bro­ni na Ukra­inę, zosta­ła – jak mówią gitow­cy — “z fiu­tem w gar­ści”, ale widocz­nie taki los wypadł nam.

        Tym­cza­sem woj­na na Ukra­inie prze­cho­dzi w stan prze­wle­kły, co wie­le państw NATO zaczy­na znie­chę­cać do futro­wa­nia Ukra­iny pie­niędz­mi i bro­nią. Taka sytu­acja zaczy­na nie­po­ko­ić pre­zy­den­ta Zełeń­skie­go, któ­ry nie tyl­ko czy­ni gorz­kie wyrzu­ty Zacho­do­wi, ale posta­no­wił też pod­krę­cić Ame­ry­kań­ski Komi­tet Żydow­ski, żeby ten z kolei pod­krę­cił admi­ni­stra­cję pre­zy­den­ta Józia Bide­na. I tak chy­ba się sta­ło, bo wła­śnie sekre­tarz obro­ny, pan Lloyd Austin oświad­czył, że Ukra­ina otrzy­ma wkrót­ce broń, któ­ra pozwo­li jej na “poko­na­nie Rosji”. Cie­ka­we co to może być za broń, bo sko­ro Sta­ny Zjed­no­czo­ne mają ją na skła­dzie, to dla­cze­go do tej pory Rosji jakoś nie poko­na­ły? Potwier­dza to podej­rze­nia, że USA wolą jed­nak wojo­wać z Rosją do ostat­nie­go Ukra­iń­ca, a jak­by Ukra­iń­ców zabra­kło — to do ostat­nie­go Pola­ka – i tak dalej. Jak to mówią, trud­no mieć o to do nich pre­ten­sję, tak, jak trud­no mieć pre­ten­sję do gar­ba­te­go, że ma pro­ste dzie­ci i moż­na tyl­ko żało­wać, że nasi męży­ko­wie sta­nu przez ponad 20 lat nie nauczy­li się sztu­ki wyko­rzy­sty­wa­nia uczest­nic­twa Pol­ski w NATO dla wzmac­nia­nia siły wła­sne­go pań­stwa. Widocz­nie jed­nak w Szko­le Lide­rów przy Depar­ta­men­cie Sta­nu, któ­rą – z wyjąt­kiem Kukuń­ka – ukoń­czy­li pra­wie wszy­scy nasi Umi­ło­wa­ni Przy­wód­cy, takich rze­czy nie uczą. Pew­ne świa­tło na tę zagad­kę rzu­cił Ksią­żę-Mał­żo­nek, ni stąd ni zowąd oświad­cza­jąc, że Zachód powi­nien wypo­sa­żyć Ukra­inę w gło­wi­ce jądro­we. I pomy­śleć, że taki jego­mość pia­sto­wał w naszym nie­szczę­śli­wym kra­ju sta­no­wi­sko mini­stra obro­ny i mini­stra spraw zagra­nicz­nych w spo­sób nie zwra­ca­ją­cy niczy­jej uwagi.

        Ale osta­tecz­ne zwy­cię­stwo, któ­re Ukra­inie przy­słu­gu­je, jak psu buda, to rzecz jed­na, a przy­łą­cze­nie jej do Unii Euro­pej­skiej, to rzecz dru­ga. O to wła­śnie zabie­ga­li nasi męży­ko­wie sta­nu, naj­wy­raź­niej pra­gnąc, żeby Ukra­iń­com było tak samo dobrze, jak nam. Toteż do Kijo­wa przy­by­ła nie­daw­no z piel­grzym­ką Nasza Zło­ciut­ka Pani Urszu­la von der Lay­en, przy­no­sząc pre­zy­den­to­wi Zełeń­skie­mu skrzy­dla­tą wieść, że Ukra­ina może zyskać sta­tus “pań­stwa kan­dy­du­ją­ce­go”. Ozna­cza to, że ten kraj będzie musiał przejść dodat­ko­wą dro­gę krzy­żo­wą, ale w koń­cu dostą­pi wiecz­nej szczę­śli­wo­ści, któ­ra jest udzia­łem takiej na przy­kład Pol­ski. Jed­nak to dopie­ro począ­tek tej Via Dolo­ro­sa, o czym pre­zy­den­ta Zełeń­skie­go praw­do­po­dob­nie uświa­do­mią trzej następ­ni piel­grzy­mi w oso­bach fran­cu­skie­go pre­zy­den­ta Mar­co­na, nie­miec­kie­go kanc­le­rza Schol­za i wło­skie­go pre­mie­ra Dra­gie­go. Nawia­sem mówiąc, ten pre­mier Dra­gi tuż przed piel­grzym­ką do Kijo­wa odbył piel­grzym­kę do Izra­ela, gdzie nara­dzał się nad spra­wa­mi ukra­iń­ski­mi. Cie­ka­we, że Hitle­ro­wi nawet nie przy­szło do gło­wy, by w spra­wie prze­ję­cia kon­tro­li nad Ukra­iną radzić się Żydów – ale być może wła­śnie dla­te­go tę kon­tro­lę tak pręd­ko utra­cił, co poka­zu­je, że poko­jo­wa meto­da budo­wy IV Rze­szy jest znacz­nie sku­tecz­niej­sza, bo prze­ję­cie kon­tro­li doko­nu­je się na proś­bę samych zain­te­re­so­wa­nych i ku ich zado­wo­le­niu, przy­naj­mniej począt­ko­wo. Nawia­sem mówiąc, to jest woda na młyn anty­se­mit­ni­ków, co to uwa­ża­ją, że Żydzi rzą­dzą świa­tem. To natu­ral­nie abso­lut­na nie­praw­da, ale sko­ro i pre­mier Dra­gi i sekre­tarz obro­ny Lloyd Austin aku­rat tam ładu­ją aku­mu­la­to­ry, to może jed­nak coś jest na rzeczy.

        Jak tam będzie, tak tam będzie, a tym­cza­sem nasi Umi­ło­wa­ni Przy­wód­cy z rzą­du “dobrej zmia­ny”  nie usta­ją w roz­wi­ja­niu poli­ty­ki roz­rzut­no­ści. Wła­śnie ogło­szo­no, że rząd wpro­wa­dzi dopła­ty do węgla. W rezul­ta­cie infla­cja powo­li pod­peł­za ku 20 pro­cen­tom, co zanie­po­ko­iło nawet Naczel­ni­ka Pań­stwa, któ­ry na jed­nym z mityn­gów zauwa­żył, że sto­imy “w roz­kro­ku”. Ów “roz­krok” pole­ga na tym, że roz­rzut­ność pocią­ga za sobą infla­cję, ale z dru­giej stro­ny w przy­szłym roku są wybo­ry, więc jak­że tu nie prak­ty­ko­wać roz­rzut­no­ści? Ale w kołach rzą­do­wych jakiś przy­tom­ny jego­mość zauwa­żył, że nie­za­do­wo­le­nie z infla­cji demon­stru­ją te same śro­do­wi­ska, któ­re wcze­śniej zaj­mo­wa­ły sta­no­wi­sko antysz­cze­pion­ko­we. Krót­ko mówiąc – agen­ci Puti­na — któ­rzy chcie­li­by wpro­wa­dzić zamęt do nie­na­gan­nie spra­wo­wa­nych rzą­dów “dobrej zmia­ny”. Toteż Naczel­nik Pań­stwa poin­for­mo­wał, że rząd pra­cu­je nad usta­wą o ochro­nie lud­no­ści. Zosta­nie w związ­ku z tym utwo­rzo­ny kolej­ny poza­bu­dże­to­wy Fun­dusz Ochro­ny Lud­no­ści w wyso­ko­ści ponad 3 miliar­dów zło­tych. Dzię­ki temu już wkrót­ce moż­na będzie roz­bu­do­wać apa­rat wybor­czy, a lud­ność będzie chro­nio­na jak nigdy dotąd – zwłasz­cza przed agen­ta­mi Puti­na. Co tu dużo gadać; może­my uwa­żać się za szczę­ścia­rzy, zwłasz­cza, gdy tę ochro­nę jakoś przeżyjemy.

        W tej sytu­acji mogło­by się wyda­wać, że prze­li­cy­to­wać Naczel­ni­ka Pań­stwa w roz­rzut­no­ści nie­po­dob­na, ale oka­zu­je się, że wca­le nie. Oto pani Marian­na Schre­iber, któ­ra wcze­śniej pró­bo­wa­ła wygar­ty­wać z róż­nych komi­nów i nawet foto­gra­fo­wa­ła się na gola­sa, teraz posta­no­wi­ła słu­żyć Pol­sce w spe­cjal­nie w tym celu zało­żo­nej przez sie­bie par­tii “Mam Dość”. Zapro­po­no­wa­ła, by Pol­ska jak naj­szyb­ciej przy­stą­pi­ła do unii walu­to­wej, wymie­nia­jąc zło­tów­ki na euro w pro­por­cji jeden do jednego.

        Widocz­nie jed­nak zba­wien­ne  pomy­sły mno­żą się jej w gło­wie, niczym “kon­cep­cje” u Kukuń­ka, toteż ostat­nio zapo­wie­dzia­ła, że gdy tyl­ko obej­mie wła­dzę, to zaraz każ­de­mu 18-lat­ko­wi wypła­ci 30 tys. zło­tych i wpro­wa­dzi regu­lo­wa­ne ceny miesz­kań. Jestem pewien, że z tym pro­gra­mem trium­fal­nie wej­dzie do Sej­mu, bo prze­cież wca­le nie jest głup­sza od innych, a wiel­ki fran­cu­ski poli­tyk Jerzy Cle­men­ce­au przy gło­so­wa­niach sto­so­wał takie wła­śnie kry­te­rium: “je vote pour le plus bete”, co sie wykła­da, że gło­su­ję na najgłupszego.

               Sta­ni­sław Michalkiewicz