Liz Truss została zmuszona do ustąpienia ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii w czwartek,  po tym, jak jej rząd został zmuszony do żenującego zwrotu o 180 stopni i odwołania planu rozwiązania kryzysu związanego z kosztami życia poprzez masowe pożyczki przy jednoczesnym obniżeniu podatków.
Los Truss został przypieczętowany w ostatnich dniach po zwolnieniu kilku ministrów   po czym kilkunastu posłów torysów wezwało do nowego przywództwa.
Pytania o to, w jaki sposób rząd Truss zapłaciłby za swój plan wydania 60 miliardów funtów (67 miliardów dolarów), aby pomóc brytyjskiemu społeczeństwu w radzeniu sobie z rosnącymi cenami energii,  przy jednoczesnym przeforsowaniu 45 miliardów funtów w obniżkach podatków zaniepokoiły rynki finansowe , co spowodowało pod koniec września najniższy od 50 lat kurs funta brytyjskiego w stosunku do dolara  i gwałtowny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych i obligacji.
Pomimo wycofania się z wielu planów obniżenia podatków w tym tygodniu, Truss straciła zaufanie konserwatywnych posłów po zwolnieniu kanclerza skarbu Kwasiego Kwartenga i ministra spraw wewnętrznych Suelli Bravermana – dwóch najważniejszych ministerstw w rządzie.

„Zdaję sobie sprawę, że w obecnej sytuacji nie mogę sprawować mandatu,  który został mi powierzony przez  Partię Konserwatywną”, stwierdziła Truss w krótkim oświadczeniu przed Downing Street w czwartek. „Dlatego rozmawiałem z Jego Wysokością Królem, aby powiadomić go, że rezygnuję z funkcji przywódcy Partii Konserwatywnej”.

47-letnia Truss zastąpiła Borisa Johnsona na stanowisku premiera 6 września.
Jest najkrócej urzędującym premierem we współczesnej historii Wielkiej Brytanii.

Jej następca zostanie piątym premierem Wielkiej Brytanii w ciągu sześciu lat.
Opozycyjna Partia Pracy wzywa do znacznie przyspieszonych wyborów parlamentarnych po tym, jak w sondażu w tym tygodniu miała 36-punktową przewagę nad torysami.