Od Przyjaciela Fundacji otrzymaliśmy interesujące zdjęcia. Tuż przed wjazdem do Polski przy drodze w Brześciu stoi billboard z „piekłem kobiet” i napisem „Polska – nie ma wyboru”. Zdjęcia zostały wykonane przez pracownika naszego Przyjaciela, Polaka z Grodzieńszczyzny, zaniepokojonego aktywnością polskich aborterów na Białorusi. Ruch Lempart i spółki z terenu obcego państwa hejtuje ochronę życia nienarodzonych polskich dzieci.

Billboard jest znakiem porażki aborterów. Mimo protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w październiku 2020 – nic nie wygrali. Teraz muszą uciekać za granicę, aby stamtąd narzekać na Ojczyznę.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Odpowiadając na tekst z billboardu: Tak! Wjazd do Polski oznacza wjazd do kraju o wyższym poziomie cywilizacyjnym. Na Białorusi można zabić dziecko z tzw. „przyczyn społecznych” nawet do 22. tygodnia ciąży – to koniec piątego miesiąca! My nie pozwalamy zabijać naszych dzieci i jesteśmy z tego dumni. Po te dzieci, które wciąż się zabija, też przyjdziemy i wprowadzimy przepisy, które dadzą im bezpieczeństwo od poczęcia. Atak na Polskę za to, że chroni życie swoich dzieci, pokazuje, jak bardzo potrzebna jest aktywność obywateli, aby nie dopuścić do mordowania małych Polaków. Środowisko aborterów nawet w obliczu ewidentnej porażki nie zrezygnuje z prób upowszechniania i legalizowania aborcji. To dlatego ustawa „Aborcja to Zabójstwo”, która już niedługo będzie głosowana w Sejmie, jest tak ważna.

Ustawa „AtZ” daje narzędzia do realnego ścigania tych, którzy instruują, namawiają i organizują aborcje. To, co proponują aborterki spod znaku czerwonego pioruna, jest zwykłą zbrodnią i już niedługo swoją ideologię będą mogły głosić najwyżej u tych, którzy je popierają. Możemy je nawet podwieźć do granicy 🙂

Billboard stoi przy drodze około 100 metrów przed wjazdem na terminal na przejściu Brześć-Terespol po stronie białoruskiej. Podajemy dokładną lokalizację: https://goo.gl/maps/rX2M3ExFsLyTPLa87

Zespół Prasowy
Fundacja Życie i Rodzina