Upały w GTA mogą skłaniać do zażycia kąpieli w jeziorze Ontario. Pytanie, czy na pewno jest to bezpieczne.

Pływak i organizator konkursów pływackich, Steve Hulford, tłumaczy, że pomiar rzeczywistej temperatury wody nie jest prostą sprawą. Można sprawdzić temperaturę wody przy brzegu, ale parę metrów dalej już będzie 2-3 stopnie chłodniejsza.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Hulford podkreśla, że temperatura jest bardzo ważna, a wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Nawet w gorące letnie dni może dojść do nagłego ochłodzenia, zwłaszcza po burzy. Tłumaczy, że warstwy wody mogą się odwrócić. Woda powierzchniowa, która miała 20-23 stopnie zamienia się miejscami z denną o temperaturze 4 stopni, i to w ciągu 12 godzin. Jeśli osoba, która przychodzi popływać, jest nieodpowiednia ubrana, może narazić się na niebezpieczeństwo. Gdy wchodzimy do wody, ciało doznaje szoku. Krew płynie do serca, organów, do mózgu, a odpływa z nóg i rąk.

W czasie pandemii Hulford i kilka innych osób zaczęli umieszczać w jeziorze boje z czujnikami. Dzięki nim na stronie Open Water Data można znaleźć informację o aktualnych warunkach panujących w różnych miejscach nad jeziorem Ontario. Na stronie znajdują się też dane historyczne.

Pomiary dokonywane są przy Ontario Place, Cherry Beach, plaży Woodbine i Kew-Balmy. W połowie czerwca urządzenia pomiarowe trafiły też do Humber Bay. Dane w internecie są aktualizowane co pół godziny.

Boje, do których są podczepione czujniki, mają wielkość dużej butelki z sokiem. Są bardzo odporne na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Baterie w czujnikach wystarczają na 3-4 lata działania. Hulford chce włączyć do programu Toronto Islands, Scarborough i Mississaugę.