Po godzinie 14 uczestnicy rolniczego protestu przeciwko tzw. zielonemu ładowi dotarli przed Sejm. Godzinę później przedstawicieli protestujących przyjął w Sejmie marszałek Szymon Hołownia.   Po 16 organizatorzy zakończyli protest.

Piątkowa manifestacja przeciwko Zielonemu Ładowi była organizowana przez NSZZ “Solidarność”  Protestujący mieli transparenty: “Precz z Zielonym Ładem”, “Niech Bruksela żre robaki, my wolimy schabowego i ziemniaki”.

Z rolnikami maszerowali politycy Prawa i Sprawiedliwości, z liderem ugrupowania Jarosławem Kaczyńskim na czele. Był też poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Jarosław Kaczyński mówił  że to oczywiste, że jego ugrupowanie jest przeciwko “Zielonemu Ładowi” a jego wprowadzenie doprowadziłoby do bardzo dużego obniżenia stopy życiowej. Zdaniem prezesa PiS, Polska musi mieć własne państwo, a nie ma być terenem zamieszkiwania Polaków zarządzanym z zewnątrz.

Po przemarszu delegacja związkowców spotkała się po godzinie 15 z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. – Rozmawialiśmy o obronie cywilnej, o kwestiach związanych z napływem produktów rolnych ze Wschodu do Polski. Rozmawialiśmy o legislacji, która w Sejmie jest, o projekcie emerytur stażowych, który komisjach. Rozmawialiśmy o pomyśle panów na referendum. Tu, jak już powiedzieli, zaczęli działania, które skończą się z tym, że prawdopodobnie tym, że wniosek o referendum do Sejmu trafi – mówił po spotkaniu Hołownia.

Wcześniej Piotr Duda mówił zebranym, że zebrano ponad 150 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum mającym zobowiązać prezydenta, parlament i rząd do odrzucenia europejskiej polityki klimatycznej zawartej w “Zielonym Ładzie”. Aby wniosek trafił do Sejmu, musi się pod nim podpisać 500 tys. osób.

– Jeśli Tusk nie wyrazi zgody na referendum, mamy przygotowane alternatywy – oświadczył szef “S”. Wyjaśnił, że jeśli będzie trzeba, związkowcy będą zbierać podpisy pod projektem noweli ustawy o referendum, tak by po zebraniu miliona podpisów Sejm nie miał nic do gadania.

Duda dziękował też uczestnikom piątkowej manifestacji, a także służbom porządkowym, medycznym oraz policji.

Krytykował jednocześnie miejskich urzędników. – Kompletnie nie spisali się urzędnicy miasta Warszawy. Nawet nie chcieli nam Toi Toi wystawić – powiedział.

Według szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa w proteście wzięło udział ok. 30-35 tys. osób. Organizatorzy – NSZZ “Solidarność” oraz NSZZ Rolników Indywidualnych “Solidarność” – nie podali liczby uczestników.