Japonia wprowadziła podatek turystyczny dla turystów odwiedzających okolice góry Fuji, pobierając od nich opłatę w wysokości od 12 do 16 dolarów, po tym jak zaczęły pojawiać się coraz liczniejsze skargi na zbyt dużą liczbę odwiedzających i zanieczyszczenie powietrza.

Podatek taki sugeruje się także w Kanadzie. Atrakcje turystyczne, takie jak Wodospad Niagara czy Zatoka Fundy, mogłyby mieć własny podatek turystyczny.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Profesor Uniwersytetu Dalhousie, Lorn Sheehan,   powiedział  że podatek turystyczny staje się coraz bardziej powszechny  na całym świecie. „Koncepcja jest taka, że ​​turyści naprawdę muszą zapłacić za cenę swojego doświadczenia. W niektórych miejscach  może być trż zbyt wielu turystów”.

Jego zdaniem Wodospad Niagara czy Zatoka Fundy, mogą zostać objęte podatkiem turystycznym, ze względu na dużą liczbę odwiedzających co “ma negatywny wpływ zarówno społeczny, jak i środowiskowy”.

„To, co płacą za to doświadczenie, nie wystarcza, by zrównoważyć to, co społeczność, region, a może i kraj, mogą udźwignąć” – powiedział Sheehan.

Obecnie w Niagara Falls zakwaterowanych jest kilka tysięcy migrantów.

Dennis Campbell, operator turystyczny z Halifax, uważa, że Peggy’s Cove w Nowej Szkocji jest doskonałym przykładem miejsca, które mogłoby skorzystać z podatku turystycznego.

„Co roku Peggy’s Cove odwiedza około 750 000 osób, a parking nie jest płatny” — powiedział Campbell. „To mała społeczność licząca około 29 osób, którym przeszkadzają wszyscy ci ludzie. Gdyby społeczność zaczęła pobierać opłatę w wysokości dwóch dolarów od osoby, pieniądze te mogłyby ją wspomóc”.